03 marca 2014

Jak być wredną suczą, czyli Stephen King i jego prezent...



Jestem zbulwersowany... przypuszczam, że poznać to można chociażby po tytule tegoż posta...
Ale o co chodzi?

Moi Drodzy, parę minut temu przeczytałem pewną notkę na portalu stephenking.pl, dotyczącą najnowszego opowiadania Stephena Kinga, zatytułowanego "Bad Little Kid", które swoją premierę będzie miało dokładnie 14 marca tego roku. Pozwoliłem sobie zacytować ową notkę poniżej, zapraszam do czytania:

"14 marca do sprzedaży we Francji oraz w Niemczech trafi nowe opowiadanie Stephena Kinga "Bad Little Kid". Tekst w postaci eBooka trafi tylko do tych dwóch krajów jako prezent od pisarza za ciepłe przyjęcie go w listopadzie zeszłego roku..."

Rzygnę... po prostu rzygnę...

King postanowił napisać coś specjalnie dla mieszkańców tych dwóch państw za takie ciepłe przyjęcia, jakich u nich doświadczył. I tu zaczyna się moje marudzenie, ale gdyby tylko Szanowny Pan JestemZajebisty,BoJestemMistrzemGrozy łaskawie odpowiedziałby na nasze zaproszenie, od polskich fanów własnej twórczości, i przyjechałby do nas choć na chwilę (lub do każdego innego państwa, w którym jego zadek nie zagrzał się długo tudzież w ogóle) to przypuszczam, że ugościlibyśmy go jak mało kogo a na dodatek wracałby do swojej Ameryki z bochnem chleba w ręce, kilem soli w kieszeni i jeszcze litrem wódki pod pachą i wtedy zapewne również nas nie ominęłaby ta niespodzianka. A tak pewnie we Francji nakarmili go padliną z żaby natomiast w Niemczech rozepchali mu bandzioch piwskiem...

Z lewej francuskojęzyczna wersja okładki opowiadania, a z prawej niemieckojęzyczna.

Aczkolwiek, żeby uprzedzić wszelkie pytania dotyczące tego czy nadal King jest moim ulubionym autorem to muszę powiedzieć, że OCZYWIŚCIE :D! Ta sytuacja nie jest w stanie mnie w jakikolwiek sposób zrazić do tego pisarza, lecz, odwołując się do dzisiejszego tytułu posta, muszę również stwierdzić, iż Stephen King zachował się jak wredna sucz, tworząc coś tylko i wyłącznie dla zamkniętego kręgu odbiorców... Wiem, że takie rzeczy dzieją się bardzo często, ale tak wypadło, że akurat o tej postanowiłem powiedzieć co nieco ;P. Zwykła faworyzacja, ot co...

Co by nie było ja i tak znajdę to opowiadanie przetłumaczone na polski, nawet jeśli musiałbym się dopuścić okrutnej zbrodni, jaką jest... Ahoj Piraci ;)!

A co Wy o tym myślicie!? Czy nie uważacie, że Stephen King zachował się nie fair w stosunku do swoich fanów z całego świata :)!?

POZDRAWIAM :)!

P.S.: Przypominam o konkursie, w którym można wygrać nowiuśką książkę "World War Z" ;P.

35 komentarzy:

  1. To jest exclusive, więc nie sądzę, żeby Kingowi chciało się wysilać. Idę o zakład, że to będzie takie przeciętne opowiadanko - chodzi o gest :P
    King pewnie nie wiedział, że u nas już są autostrady :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w sumie jakby nie patrzeć to prawda... ale zawsze rana na sercu pozostaje :P.
      A to są u nas jakieś autostrady z prawdziwego zdarzenia, bo nawet nie spostrzegłem :D?

      Usuń
  2. Takie prawo mistrza, że może pisać, co chce i kiedy chce :P W każdym razie jestem pewna, że opowiadanie będzie niedługo krążyć po sieci, mam tylko nadzieję, że w wersji angielskiej, bo po niemiecku ani francusku nie mówię :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no na pewno łupy pirackie będą we wszystkich językach świata, ale ten ból, że oryginał będzie w języku, jakim przemawiał Hitler :P!

      Usuń
  3. To rzeczywiście niemiła niespodzianka dla fanów Kinga spoza Francji i Niemiec ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie tam to bardzo nie przeraziło, na razie jedna książka Kinga za mną, fakt niesamowita, ale jeszcze(jeszcze!) za nim nie szleję. ;P Fakt jednak, ze to trochę słabo z jego strony...

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, no masz szczęście, że powtórzyłaś słowo "jeszcze", bo bym chyba wszczął IV wojnę światową :D.

      Usuń
  5. Ale bezsens. Ja tam płakać nie będę, bo na razie do King'a się jeszcze nie przekonałam, ale to chamskie. I tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowicie się z Tobą zgadzam, King nie powinien tak dzielić swoich fanów na lepszych i gorszych :P.

      Usuń
  6. Faktycznie paskudne zachowanie, ale bogatemu, na dodatek Panu Zajebistemu wszystko wolno :-) Szczerze, gdybym była wielką fanką Kina to pewnie zdrowo bym się wk***a, choćby dlatego kategoryzowanie fanów na lepszych i gorszych jest do dupy, no chyba że to działanie jest częścią większej strategi i dostaniemy od mistrza jeszcze lepszy prezent :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha też racja :D.
      Oby tak było, ale na jakieś cuda wianki nie liczę :p. Co najwyżej King może sobie żartować z Polaków w swoich książkach, jak to już zrobił wiele razy. Ej to naprawdę sucz ;D!

      Usuń
  7. A to stary dureń! Nie żebym go wcześniej lubiła bo w sumie nic z jego twórczości nie znam ale to jest zwyczajnie chamskie... Taka pochwała za podlizywanie czy co? Żal

    Pozdrawiam i mam nadzieję, że w następnym poście ujrzymy znowu słynny Melonowy uśmiech :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie takie masz prezent, bo zajebiście mnie przyjąłeś... aś King, King, co z Cb wyrośnie ;)?

      O jejku, dziękuję :)! Jakoś tak milej mi się zrobiło na sercu ;p. Jednak obiecać nie mogę, że w następnym poście, ale którymś z kolei już tak :P.

      Usuń
  8. "ale gdyby tylko Szanowny Pan JestemZajebisty,BoJestemMistrzemGrozy łaskawie odpowiedziałby na nasze zaproszenie, od polskich fanów własnej twórczości, i przyjechałby do nas" - polscy fani opłacą mu pobyt i wszystko zorganizują? Raczej nie... Tu się wydawnictwo a najlepiej obydwa jednocześnie, powinny postarać... Gdyby to zrobiły to King pewnie chętnie by i do nas przyjechał. Dla porównania, Maxime Chattam przyjechał do Polski na zaproszenie Soni Dragi - facet przyjechał, był na Targach i jeszcze podziękowania wystosował w swojej ostatniej książce za to właśnie zaproszenie. Nawet część akcji tej książki umiejscowił w Krakowie. :) Bo tak mu się u nas spodobało. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to wydawnictwa są szujami, że pozwalają sobie być gorszymi od Niemców :P.

      Oł, muszę coś przeczytać z twórczości tego autora, bo już go lubię, że coś wyniósł z Polski ;D. I o dziwo dało się coś wynieść ;).

      Usuń
    2. Chattam pisze rewelacyjnie! Zgadzam się z Ewą, a co do sytuacji z Kingiem to podejrzewam, że sporo autorów tak robi tylko my o tym nie słyszymy...

      Usuń
  9. Bez sensu:/ Dyskryminacja aż kipi! Wredzioch z niego :( Wrzuć jakiś filmik ze swoją oburzoną facjatą:D Niech będzie zabawnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha, no nie wiem czy dobrym pomysłem byłoby to, żebym wrzucił parosekundowy filmik z moją mor... gębą jak idź stąd i nie wracaj a na dodatek to jeszcze ma być ona oburzona :D. Boję się, że prędzej zamknęliby mnie w pokoju bez klamek ;).

      Usuń
    2. Hahaha nie! Bronilibyśmy Cię! ;)

      Usuń
    3. Melonowa ochrona ;P? Zapowiada się ciekawie ;D.

      Usuń
  10. Nie łam się Melon! Teraz wystarczy tylko nauczyć się niemieckiego/francuskiego (albo być miłym dla mnie to ci mogę przetłumaczyć z francuskiego) i wtedy nie będzie przeszkód żeby przeczytać to opowiadanie:)
    Pozdrawiam cieplutko,
    Weronika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra ;p!
      Francuski miałem w gimnazjum - nauczycielka nie potrafiła zapanować nad klasą, więc zbytnio się z niego nie nauczyłem...
      Niemiecki miałem w podstawówce i teraz w liceum, ale potrafię tylko powiedzieć "Ja, ja volkswagen", więc... poproszę o przetłumaczenie ;D.

      Nie no żartuję aż tak kiepski nie jestem z języków... aż tak... ;p

      Również pozdrawiam :*!

      Usuń
  11. a to nie wiedziałam, że szanowny pan autor King jest "taki".
    jeżeli nie wiadomo o co chodzi - to chodzi o pieniądze.
    ot i co. dolary i blichtr!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no może nie o same pieniądze, ale o faworyzowanie :P.

      Usuń
  12. Oj tam. Mnie to nie denerwuje. Nic a nic.
    Melon, a gdyby sytuacja była odwrotna? Gdyby wydał opowiadanie w Polsce i Niemczech tylko?
    Jak byś zareagował?
    Tak samo, zezłoszczony, że cały świat nie może poznać opowieści, tylko my Polacy i Niemcy?
    Raczej byś czuł się dumny i szczęśliwy.
    Slyszałam, że to opowiadanie i tak pojawi się w zbiorze opowiadań, którego premiera planowana jest coś na koniec 2015 roku. Więc spoko, przeczytasz :)
    A póki co, czekając na nowe, można spokojnie czytać te 60 powieści, które zostały u nas dotychczas przełożone. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, oaza spokoju ;p.
      No właśnie na pewno bym tak zareagował, jednakże bardziej mi chodziło o to, że nie dał nam możliwości ugoszczenie go, gdyż do nas nie zawitał :).
      Ale jeśli ma być w Polsce oficjalne tłumaczenie to spoko ;D.
      Hahaha, w sumie racja. Na mojej półce leży sterta jego książek, a ja tu wyjeżdżam z jakimś opowiadaniem ;D.

      Usuń
  13. Oj tam, oj tam... A niech tam wujaszek King sobie pisze dla kogo chce. I tak zdążę się zestarzeć, zanim nadrobię wszystkie jego książki, więc jedna w te czy we wte nie robi mi akurat różnicy :) A prędzej czy później i tak do nas wszystko trafi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby nie patrzeć to racja ;). Przecież nie będę się ograniczał do samego Kinga, więc zestarzejemy się oboje ;P.

      Usuń
  14. A ja jako wielka fanka Kinga w ogóle nie czuję się dotknięta. Powiem więcej: żeby być obiektywną muszę przyznać, że w ostatnich latach mój mistrz zdecydowanie obniżył poziom swoich tekstów, dlatego też jestem przekonana, że to opowiadanie jakieś super hiper nie będzie;) Dla mnie może sobie pisać dla kogo chce - ja mogę w nieskończoność czytać po kikadziesiąt razy jego najlepsze stare dzieła, nowe mi do szczęścia nie są potrzebne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to nie chodzi o jakość, lecz o sam fakt ;D.
      No niestety King już wszedł w okres wczesnej starości, więc jakby to wyglądało, gdyby był strasznym dziadkiem ;).

      Usuń
  15. uczulona na wszelkie przejawy dyskryminacji, a za takie zachowanie uważam to, co king zrobił jestem zniesmaczona i zbulwersowana, ciekawe, czy gdyby nagle cała reszta świata przestała na znak protestu kupować i czytać jego książki (tak wiem, to nie reale) poza tymi dwoma krajami, byłby zadowolony, wtedy koronę króla musiałby oddać po jednym dniu.
    Nie podoba mi się to, zraziłam się, teraz czytanie jego książek odroczę o kolejny rok
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, no i przeze mnie ludzie już nie lubią Kinga :P. Jestem Księciem Zła ;D.
      Ale to prawda, gdyby tak porządnie dostał w tyłek przez niską sprzedaż to od razu by się opamiętał ;).

      Usuń
  16. Czytałam jedynie debiut Kinga, a już zakochałam się w jego piórze, kilka dni później nie mogłam się powstrzymać i zrobiłam małe zakupy- dwie jego pozycje czekają na mnie, już prawie zaliczyłam Kinga do grona moich ulubionych pisarzy, a tu proszę, takie coś... Jestem obrażona i gdybym mu to mogła tylko powiedzieć.... Hahaha no niestety, albo może i lepiej, bo po tym wydarzeniu na stronie Kinga znalazłaby się notka "w przygotowaniu nowa książka przeznaczona tym razem dla wszystkich fanów oprócz Anny P.". Oj nie, to by było złe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, nie no King chyba nie byłby taki obrażalski ;p. A poza tym na świecie nie ma tylko jednej Anny P., więc od razu parudziesięciu fanów, a właściwie fanek, by odpadło ;D.

      Usuń

Dziękuję serdecznie za pozostawione tutaj komentarze :)

"Pamiętaj, że wulgaryzmy odnoszą skutek odwrotny do zamierzonego"
- Stephen King "Pod kopułą"

Copyright © Melon dotcom Published By Gooyaabi Templates | Powered By Blogger

Design by Anders Noren | Blogger Theme by NewBloggerThemes.com