16 września 2013

"Garbuska" - Leszek Sokołowski + parę słów usprawiedliwienia


Damdaradamdamdamdaaaaaaaam... daradam...

Hej, witajcie :)!

Dobra, WIEM! Nie było mnie przez "jakiś" czas, jednak powracam do Was w pełni sił... tzn. bez żadnych sił, z brakiem czasu i organizacji ale zawsze z uśmiechem na ustach :D! Kłamać mógłbym długo i nikogo by to chyba nie zdziwiło, aczkolwiek teraz powiem samiućką prawdę.

Nie było mnie, gdyż...
# miałem problemy z komputerem (internetem)
# mój dotychczasowy światopogląd uległ niemałej destrukcji i wreszcie "otworzyłem oczy", ale o tym może zrobię osobny wpis...
# rozpocząłem kolejny rok szkolny (nieważne, że to jest najgorsza wymówka, ale zawsze jest ;p), a jako że jestem rocznikiem "eksperymentalnym" (o ironio, trafili na mnie!) to borykałem się z kilkoma problemami, których epicentrum gnieździło się w moim planie lekcji (teraz mam wszędzie okienka i praktycznie cały czas muszę siedzieć w szkole O.o)
# miałem gości... aaaaale i mi wymówka ;)
# tyle czasu zleciało, a ja nie wiedzieć czemu nie skończyłem jeszcze swoich remontów na blogu (tak, tak, tu jest nadal syf... no chyba widać, nie :D?)
# ciągle pracuję nad filmikiem... kuźwa, że też zachciało mi się tylu cięć ;P
# po prostu pierdzielone czarne dziury z całego wszechświata zagięły mój czas wolny, że ciach, ciach i jeden dzień minął... pach, pach i czwarty już się kończy... hop, siup i 16 września jak w mordę strzelił...
# moje lenistwo podcięło mi skrzydła przy samej dupie (teraz tak zastanawiam się, dlaczego ten podpunkt nie jest na pierwszym miejscu ;p)

Ok, wyżaliłem się na tyle, na ile mogłem,
a jak widzę Powrót Do Systematycznego Blogowania stoi już u mych bram, więc...
Czas zakasać rękawy i DO ROBOTY!!!

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

"Garbuska", czyli powieść z pogranicza faktu i fikcji...


OPIS :
(pochodzi z okładki)

"Z więzienia Kalun po dziesięciu latach wychodzi na wolność Vardis Fisz, członek bractwa. Odnajduje krewną z osady, skąd pochodzi - Garbuskę o czerwonych włosach. Zamieszkują razem.
Vardis jako zadośćuczynienie niewoli otrzymuje fabrykę. Jego dawni wspólnicy Oskar i Rot prowadzą gazetę "Corrida", która jest tubą propagandową bractwa. Na przyjęciu w redakcji poznaje Głównego Redaktora, bezwzględnego cynika na usługach mocodawców. Główne motto Naczelnego to nienawiść do ludzi. Niedługo potem Oskar i Rot popadają w niełaskę..."

Nie mam pojęcia, od której strony mam się zabrać za recenzję tej książki. Jej fabuła była dla mnie tak pokręcona i poszarpana z każdej strony, że aż skłonny jestem do tego aby ochrzcić ją mianem mojej kolejnej "Księgi metafor, symboliki i drugiego dna" zaraz za "Władcą much", "Kalejdoskopem", czy Biblią. Nawet sam autor, Pan Sokołowski, nadmienił w wywiadzie do pewnej gazety, że "Garbuska jest symbolem brzydoty i okrutnego świata, który opisuję. Mimo wszystko jest też nadzieją, bo przecież w końcu wypiękniała, a jej tratwa podryfowała na południe, do słońca." - jak mówiłem - ukryte przesłania ;).

Książka liczy sobie 180 stron i o dziwo nie czytało mi się jej szybko. Dłużyła się okropnie, według mnie głównie ze względu na zagmatwaną fabułę, jaką autor podzielił na parę odrębnych wątków. W jednym pływamy z tytułową Garbuską na tratwie wśród fal, aby już w następnym akapicie Garbuska jadła chipsy O.o. I właśnie przez to pomieszanie z poplątaniem nie będę w jakiś większy sposób, a właściwie w ogóle przedstawiał Wam szczegółowej fabuły. Przypuszczam, że w tym przypadku powyższy "OPIS" w zupełności wystarcza...

"Kłamstwo nie musi być jednak świadomym grzechem, jeśli powstało na skutek miraży lub gdy umysł pogrążony jest w fazie ren, kiedy śpiący ma wrażenie, że jest na jawie. To na szczęście dylemat dla specjalistów..."

Nie ukrywam, że napaliłem się na tę pozycję zarówno ze względu na dziwaczną i jednocześnie zachęcającą okładkę, jak i dzięki napisowi "Fantastyka", który znaleźć możemy "na tyłach" książki.
Liczyłem na mocne, polskie tąpnięcie gatunku, a otrzymałem jedynie jego liźnięcie i to jeszcze w niecodziennej konwencji dotychczas znanej mi fantastyki ;p.
Oczywiście domyślam się, że co mi się nie podoba Wam może przypaść do gustu w 120%. Po prostu "Garbuska" jest jak dla mnie zbyt trudna do przyswojenia. I moje marudzenie poprzeć mogę odsyłaczem do strony pewnej blogerki-recenzentki Pinko, która podobnie jak ja wyraziła swoją subiektywną opinię na temat tegoż utworu, cytuję: "Ta historia jest tak szalona, że można ją porównać tylko z twórczością Gombrowicza; też niektóre fragmenty są niezrozumiałe (przynajmniej dla mnie), maksymalnie pogmatwane i pełne wyobrażeń nie z tej ziemi...". Dokładnie miałem takie same odczucia po przeczytaniu tej pozycji! Czyli jak widać nie jestem osamotniony ze swoją "nieprzyswajalnością" ciężkich książek :D.

"W kwiku zarzynanych świń słychać złowieszczą trwogę, jeśli się dobrze wsłuchasz, usłyszysz też płacz dziecka i rozdzierający lament matki. Po przebiciu nożem tętnicy wykrwawiają się i zdychają po trzydziestu sekundach. Człowiek umiera szybciej i ciszej. To jedyna różnica między zdychaniem a umieraniem, czas i decybele. Wystarczy jednak trochę technicznych umiejętności, żeby zrównać człowieka ze świnią..."

Podsumowując, chciałbym polecić "Garbuskę" autorstwa Pana Leszka Sokołowskiego jedynie czytelnikom, lubującym się w cięższej literaturze i nie mówię tutaj o "wielotonowych głazach czytelniczych", których nawet Norwid nie obejmie umysłem, jednak chodzi mi mniej więcej o te "cięższe kamyczki", nad którymi może nie w takim stopniu jak przy głazach, mimo wszystko należy pogłówkować ;). I weź tu teraz kuźwa człowieku rozszyfruj moje metafory :P.
Także jeśli zaczytujesz się Drogi Ty w zwykłej, codziennej, niekiedy nazywanej wakacyjnej lekturze, w której maksymalne wymagania sprzętowe myślenia ograniczają się do minimum z minimum to radziłbym Ci nie zabierać się za ten utwór. Mimo, że krótko to jednak nie warto tracić czasu na niezrozumiałe treści ;).

Pragnąłbym jeszcze nadmienić, iż moim skromnym zdaniem wcześniej wspomniany przeze mnie napis "Fantastyka", znajdujący się na tylnej okładce "Garbuski" jako określenie jej gatunku literackiego, w ogóle nie powinien się tam pojawić. Owszem, były tam elementy fantastyczne, lecz te akurat nie dominowały w ów utworze, więc ja się pytam po co tak rujnować nadzieje czytelników?! I jakim prawem można bezcześcić nadzieje Melona :D!?


"Największe oszustwo to świat, w którym żyjemy, nie mamy o nim najmniejszego pojęcia, przyjmujemy go jak podaną w książkach prawdę historyczną. Do historii można mieć dystans, ale rzeczywistość trzeba czytać, kto ją widzi taką, jaka jest? Kto ją widzi własnymi oczami?
Akceptacja zaistniałego stanu rzeczy to grzech główny, rewolucja, która ma być oczyszczeniem, jest tylko aktem gwałtu, po którym wszystko wraca do normy, punktu wyjścia. Ludzie są zawsze tacy sami, nie zmieni ich żadna technologia. Świat jest im obojętny. Słońce, księżyc, gwiazdy. Oceany, góry, rzeki. Przyszli tylko na moment i za moment odchodzą ze swoimi bogami. Kiedyś to wszystko się skończy, zostaną być może tylko szczury, które nieudolnie naśladujemy, silniejsze i szlachetniejsze do ludzi..."

POZDRAWIAM!

49 komentarzy:

  1. O nie, już widzę, że to nie dla mnie. Skoro 180 stron czytałaś taaaaak długo, to nawet nie próbuję :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie, ja nie czytałem tego przez ten czas co mnie nie było ;p. Po prostu kilka dni mi to zajęło :D.

      Usuń
    2. Kilka dni to też za dużo :P

      Usuń
    3. Hahaha, ok nie będę się kłócił, bo i tak przegram :D.

      Usuń
  2. Oj chyba się nie skuszę, nie ma sensu się męczyć. ;) Widzę, że nie tylko ja mam problemy z gospodarowaniem czasu na bloga ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, są znacznie ciekawsze pozycje ;p.
      No niestety ten problem dotyka znaczną część blogowiczów :D.

      Usuń
  3. A ja bym się skusiła:) Meloniku welcome back xx

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mogę się doczekać, aż wyjaśnisz zmianę światopoglądu. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałem, po prostu wiedziałem, że akurat Ty wspomnisz coś na temat tego wątku :D!

      Usuń
    2. hahahahah, czepialska ta nasza Minerwa, prawda?

      Usuń
    3. Ja się podepnę, bo też z ciekawości wręcz usycham :P

      Usuń
    4. Hahaha, wcale nie czepialska ;p! Po prostu ciekawa ;).

      Usuń
  5. Witam witam i o zdrowie pytam...pozbierasz się to będziesz szalał...;)) skutecznie zniechęciłeś mnie do tej pozycji;), ale to dobrze bo potraktuje to jako ostrzeżenie;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, dziękuję, czuję się świetnie ;).
      Tylko, żeby pozbierać się to potrzeba czasu, a czas zapieprza nadal do przodu, więc będę problemy :D. Ale robię co w mojej mocy :).
      Haha, miło mi, że ostrzegłem :D.

      Usuń
  6. Ksiąka w której każde zdanie trzeba prztrawiać ze dwa razy. O dziwo wiele takich pozycji przypada mi do gustu. Póki co obiecałem sobie jednak lżejsze lektury, więc za tę podziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy... ale jeśli naprawdę lubisz rozmyślać głębiej nad książką to "Garbuska" jest dla Ciebie ;).

      Usuń
  7. Jednak to nie dla mnie książka ;) Ale intryguje mnie ten Twój nowy światopogląd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowy światopogląd zburzył mi moje dotychczasowe postrzeganie świata... dosłownie całe życie żyłem w kłamstwie ;p.

      Usuń
  8. Jestem na nie! :D Mam ciekawsze pozycje do czytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden głos na "nie", czyli książka nie przechodzi :D.

      Usuń
  9. Garbuska nie dla mnie, ale Twoje "przejrzenie na oczy" bardzo zaintrygowało :)) ??? A może Kindle ma z tym coś wspólnego..?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wątpliwości co do tego, że czytnik e-booków może mieć jakikolwiek związek ze światopoglądem, ale cieszę się, że próbowałaś ;p.

      P.S.: Ale jbc. już mam kundelka :D!!! Prawdopodobnie zrobię o tym video ;).

      Usuń
    2. Ze światopoglądem pewnie nie, ale z "otworzyłem oczy" może i tak ;)

      Usuń
    3. No w sumie... jakieś podobieństwo jest :D.

      Usuń
  10. 3 melony to i tak dużo :) Jak pojawiła się w zapowiedziach to miałam na nią ochotę teraz już nie muszę chyba mówić, że mówię NIE ;) światopogląd mówisz, to bardzo interesujące przestawiłeś jakoś trybiki?czy co ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie, oj nie :D. Ja mam bardzo zawyżoną punktację, więc... 3 to jednak nie tak dużo :p.

      I teraz nie wiem o jakie trybiki Ci chodzi, ale po prostu zrozumiałem, że świat, w którym żyjemy jest zupełnie innym światem niż wcześnie przypuszczałem ;).

      Usuń
  11. Hahaha xD Po moich doświadczeniach z lekturami szkolnymi stwierdzam, iż moje'maksymalne wymagania sprzętowe myślenia ograniczają się do minimum z minimum' :D Także ja chyba pójdę czytać to 'Przedwiośnie' i wspomogę się opracowaniem... :P
    Pozdrowionka :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doświadczenia z lekturami szkolnymi?? Ty mi tu przytaczasz jakiekolwiek doświadczenia z LEKTURAMI SZKOLNYMI :D?? Weź przestań ;p. Przymuszanie do czytania czegoś jest tak okrutne jak przymuszanie do sprzątania pokoju co tydzień ;p.
      Pozdr. :)!

      Usuń
    2. I jak tu się skupić na czytaniu, jak muszę podkreślać jakieś 'ważne' zdania czy takie tam pierdoły ? :D
      Lektury, lekturami, maturę zdać trzeba ! xD

      Usuń
    3. Hahaha, widzę, że musicie czytać z potrojoną uwagą na cytaty :P. Ostro ;D...
      No i to jest najokrutniejsze... Wciskają coś na siłę, ale MUSISZ to przeczytać, bo inaczej nie zdasz matury i kręć się dookoła gówna uczniu ;p. Jak ja nienawidzę Pani Szumilas... :D!!!

      Usuń
  12. Dobrze że wróciłeś :)
    A książka raczej nie w moim typie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to słyszeć :D.
      W sumie nie dziwię Ci się :P.

      Usuń
  13. Ja obecnie też mam "lekkie" problemy z pojawianiem się w blogosferze, powoli chcę to zmieniać. Ważne, że Ty wróciłeś. Czekam na ten filmik po cięciach. ;)
    Co do książki, to podziękuję, po pierwsze treść mnie nie przekonuję, po drugie to pogmatwanie, a po trzecie małą ilość stron, wolę bardziej rozwinięte historię(no chyba, że kryminały Christie:P).

    Miłego wieczoru ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te jak to nazwałaś "lekkie" problemy stwarzają kłopot znacznej części blogspota, ale trzeba sobie jakoś radzić, nie :D?
      Ważne? Proszę Cię, kogo obchodzi, że wróciłem ;D? Ważne? Hahahaha ;p...

      A ja nadal nie mogę przekonać się do kryminałów Christie ;).

      Dzięki, nawzajem :*!

      Usuń
  14. Witamy z powrotem Melonie!
    Ja dotąd o "Garbusce" nie słyszałam i spotkać się z nią nie zamierzam, bo czuję, że może mnie lekko przygnieść, a ja nie mam głowy do myślenia - szkoła powoli całkiem zżera mój mózg. ;) :D
    P.S. A no co Ci się otworzyły oczy hy? No co! Ciekawa jestem dlaczego Twój światopogląd uległ zmianie. ;D :p
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heloł :D!
      Dopiero zżera? Ja już zapomniałem co to znaczy mózg w pierwszej podstawówce, ale ok ;P.
      P.S.: Nie, nie zmieniam orientacji seksualnej :D!
      Po prostu zrozumiałem kto tak naprawdę rządzi tym światem i odkryłem, że wcześniej nic nie widziałem, mając to dosłownie przed oczami...

      Usuń
    2. A kto rządzi tym światem? Chętnie bym się dowiedział.

      Usuń
    3. Że tak się wyrażę... zwolennicy globalizacji, za poparciem której potrafią nawet dopuścić się do najgorszego...
      Kult tego, który niegdyś niósł światło...

      Usuń
  15. Ty leniwy, wymówkowy, światopoglądowo-zmienny Melonie Ty! Ja tęskniłam :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Im bardziej mnie zniechęcasz, Melon, tym bardziej mnie do zachęcasz - jakkolwiek to brzmi. A ja bym przeczytał sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A więc teraz z całego serca polecam Ci ten utwór ;3! Jestem zły ;D.

      Usuń
  17. O, widzę zmiany! Bardzo mi się to podoba :D
    Jeśli chodzi o "Garbuskę", chyba sobie odpuszczę. Czasem sięgam po coś z gatunku "cięższej literatury", jak to określasz, ale tym razem opis mnie nie przekonuje :)

    btw, śmiało mogę złożyć podpis pod 3/4 punktów Twoich "wymówek". Cierpię na to samo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmiany jeszcze trwają :P.
      Opis niby jest jakiś zwarty, ale akcja w książce jest płynna jak rzadka... resztę sobie możesz dośpiewać :D.

      Usuń
  18. No nieźle, trochę się pomęczyłeś z tą książką. Sam bym pewnie po nią nie sięgnął, a po tej recenzji nie zrobię tego już bankowo. Trzy melony to nie jest zła ocena, miłośnicy tego typu tekstów pewnie będą zadowoleni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę... parę dni ;). Ja nie czytałem tylko tego jak mnie nie było ;D.

      Jak dla Melona 3 melony to naprawdę nisko, uwierz mi ;p. U mnie rzadko takie oceny się pojawiają, więc to musi coś znaczyć ;P.

      Usuń
  19. Polecam moją recenzję "Garbuski" na stronie: http://miedzyrzecsiedzieje.pl/pl/miedzyrzec_sie_dzieje/kultura/708/O-spotkaniu-z-cz%C5%82owiekiem-kt%C3%B3ry-pope%C5%82ni%C5%82-Garbusk%C4%99-Garbuska-Leszek-Soko%C5%82owski-Kr%C3%B3l-%C5%81garzy-powie%C5%9B%C4%87-Mi%C4%99dzyrzec.htm

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za pozostawione tutaj komentarze :)

"Pamiętaj, że wulgaryzmy odnoszą skutek odwrotny do zamierzonego"
- Stephen King "Pod kopułą"

Copyright © Melon dotcom Published By Gooyaabi Templates | Powered By Blogger

Design by Anders Noren | Blogger Theme by NewBloggerThemes.com