17 lipca 2013

Trawienie Melonowych Myśli #3


"Ładne pieniążki"

Tak, wiem... Zapuściłem się jak dżungla amazońska... Już od dawna nie dodawałem żadnego trawienia, ale pragnę to zmienić ;). Teraz prawdopodobnie będę częściej dodawał TMM, jednak mam nadzieję, że nie będziecie z tego powodu jakoś strasznie zawiedzeni, co :P? Przynajmniej będzie bardziej urozmaicone, aniżeli miałyby być same recenzje... Dobra, bo ja tak pierdzielę jak zwykle, a trawienie samo się nie napisze :).

Kasa, forsa, pieniążki, sałata, zielone, bilony, talary, banknoty, kapucha, mamona, szmal, siano, szmalec, monety, hajs, moniaki... tyle określeń dla zwykłego kolorowego papieru i metalowych krążków. Pieniądze, to właśnie one decydują o zamożności każdego człowieka. Jedni mają ich tyle, że mogą ich używać do podcierania tyłka, a inni w ogóle ich nie posiadają.

Jednakże w dzisiejszym trawieniu chciałbym bardziej przybliżyć sprawę ciężkich pieniędzy, którymi musimy płacić za nasze ukochane książki ;P. Według mnie one z dnia na dzień są coraz droższe. Tylko się obejrzymy, a już będziemy bulić za nie dwa razy tyle co dotychczas.

Jeżeli pozwolicie posłużę się przykładem... "Harry Potter i Czara Ognia" w dniu polskiej premiery (2001 r.) kosztował dokładnie 39 zł. Teraz (czyli jakieś 12 lat później) kosztuje on 49 zł (oczywiście mówimy o miękkiej okładce). Czyli jakby nie patrzeć całe dziesięć złotych drożej. Sprawdzałem także ceny paru innych starszych książek, które mam w domu i porównałem z tymi nowymi. Za każdym razem jest do różnica CO NAJMNIEJ sześciu złotych. Owszem to nie jest jakaś wygórowana różnica, lecz weźmy pod uwagę ilość tych książek i dopiero pomnóżmy je przez tę liczbę. Wtedy aż krew jasna może człowieka zalać, że książki (KSIĄŻKI!!!) - przedmioty odchamiające społeczeństwo - mogą teraz tyle kosztować...

A teraz zwracam się do Was z pytaniem...

Czy nie sądzicie, iż książki, będące jednymi z nielicznych dóbr rozwijających nasze umysły, są coraz droższe w naszym kraju!?

POZDRAWIAM I ZAPRASZAM DO TRAWIENIA W KOMENTARZACH :)!

PS: Mistrz photoshopa powraca... Przypuszczam, że już zauważyliście nową grafikę, która od teraz będzie "uprzyjemniać" moje TMM :D. Nie wiem co o niej sądzicie... i boję się wiedzieć... lecz uważam, że jest zdecydowanie lepsza niż poprzednia (gówniana paintowska żółta gwiazdka na czarnym tle z czarnymi literkami "T. M. M." :D).

62 komentarze:

  1. Faktycznie, za parę lat będziemy płacić za książki dwa razy więcej niż dotychczas. Jeśli ceny rosną w takim tempie to już niedługo każdy kto będzie chciał przeczytać książkę której nie posiada biblioteka, będzie ją najzwyczajniej kradł ze strony takiej jak chomikuj.
    Się nagadałam.
    Pozdrawiam,
    Weronika.
    PS Nowa grafika jest, że się tak wyrażę wyjebana w kosmos
    PS2 boże, ale ja się mądrzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaaleś się nagadała :P. Tu są nawet większe gaduły ;D.

      Również pozdrawiam!

      PS: Dziękuję niezmiernie, nawet nie wiesz jak się cieszę :)!
      PS2: Nie, czemu? A poza tym u mnie każdy ma prawo do przemądrzania się ;).

      Usuń
  2. Dokładnie :/ Smutna sprawa. Społeczeństwo nie czyta książek, więc trzeba jak najwięcej zarobić na tych którzy jeszcze czytają :( Książki robią się droższe, a pieniędzy w portfelu jest ciągle tyle samo (tzn. mało). Tym bardziej denerwują mnie różne "błyskotliwe" projekty likwidacji bibliotek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ale ja właśnie nie sądzę, żeby kiedykolwiek i gdziekolwiek zlikwidowali biblioteki. Mimo, że nas (czytelników w Polsce) nie jest za dużo to jednak swoją, że tak powiem małą "armię" mamy :P.

      Usuń
  3. Nikt lepiej nie zrobiłby lepszej grafiki niż taki miszcz Painta jak Ty ! :*

    Co do tego, że książki są drogie to się w zupełności zgadzam. Powinny być o wiele tańsze, przecież to one nie pozwalają by nasza wyobraźnia umarła ! No i teraz jak można zapobiegać kradzieży praw autorskich i pobierania książek z nielegalnych źródeł, skoro mają takie ceny ? Ktoś tu bezsensownie myśli xD

    PS. Rex wrócił i teraz odsypia cały dzień po tej nocnej randce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci serdecznie :)! Ale to było w photoshopie, więc wiesz... wyższa technika :D.

      No właśnie teraz spopularyzowały się te wszystkie gówniane e-booki i każdy ściąga na potęgę...

      PS: Hahaha, zmęczyło się psisko ;p.

      Usuń
  4. Są coraz droższe. Wyjątkiem są chyba tylko e-booki gdzie jak się trafi na promocję to można czasem coś złapać w dobrej cenie. Ale poza tym to zgroza mnie łapie jak widzę ceny niektórych książek :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale e-book to nie to samo co papierowa książka spokojnie sobie leżąca na półeczce ;3.

      Usuń
  5. Zgadzam się ! #1 nie dość że się odchamiam to muszę płacić #2 są wielkie i mi się nie mieszczą w pokoju i tyle za nie płace #3 Do cholery jasnej niech podniosą ceny czegoś innego, jak kiedyś chciałam oddać podręczniki na makulaturę, a wyszło tego pół samochodu, chcieli mi dać bodajże złotówkę!!!! 1 zł - ogarniasz!? a w księgarni płacę za kawałek papieru pomazany tuszem phi...

    a tak serio to bez książek moje życie by nie istniało więc nie mogę narzekać :<

    No, no, no ja ze swoim paintem się chowam Ty jesteś mistrzem photoshopa ! Bardzo ładnie Ci to wyszło :*

    Serdecznie pozdrawiam
    Ola :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Istne chamstwo w państwie ;)!
      Ale naprawdę tylko złotówkę O_o? Przecież... zaraz, czegoś nie kumam :P. Idioci pazerni ;D!

      Oj tam przestań... Książki to tylko dodatek do życia ;3.

      Dziękuję ślicznie :*!
      Pozdrawiam :)!

      Usuń
  6. Niestety ceny książek nie spadają. Na szczęście są księgarnie z tanimi książkami, w których można kupić nowe egzemplarze nawet za 9 zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak? A to gdzie Ty masz takie wtyki :P?

      Usuń
    2. W Dedalusie -> http://dedalus.pl/ - nie mają wszystkich książek, które są na rynku, ale można sobie coś wybrać. Ja kupuję na miejscu w Wawie i kilka razy w Krakowie, by nie płacić za przesyłkę ;)

      W Bonito -> http://bonito.pl/ - konkurencyjne ceny wszystkich książek, które są na rynku. W większych miastach jest możliwość odbioru osobistego.

      A znajoma poleciła mi jeszcze taką księgarnię: http://ksiegarniawarszawa.pl/ - ale jeszcze nie korzystałam.

      Czasem merlin oraz matras robi wyprzedaże, ale nie wchodzę, bo już nie mam miejsca na półkach. :P

      Usuń
    3. Wow, dzięki wielkie :*!
      Z tych stron to znam dedalusa (też kupiłem 2 książki na miejscu w Krakowie ;3), i merlina z matrasem, ale u nich jeszcze zakupów nie robiłem ;).
      Ciekawi mnie to bonito, zaraz zerknę. Jeszcze raz dzięki ;)!

      Usuń
  7. hahaha obrazek do TMM mnie rozwalił - ale przepaskudna mina!!! fuj - pomyślałam: WTF? hahaha
    Książki są tak drogie, że mi się aż słabo robi! Staram się polować na promocje, ale ciężko jest z tymi nowościami, dla tego tak często piszę o starociach hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sprostowanie: dlatego piszemy razem :D

      Usuń
    2. Ale, że przepaskudna mina, że mina, czy mina, że twarz :P? Oj tam, zresztą... obie paskudne :D.

      Starocie oczywiście mają swój klimat, jednak to nie to samo co nowiuśka książeczka prosto z drukarni nawet jeszcze brudząca farbą ;p.

      Zgadzam się, "dlaczego" piszemy razem ;D.

      Usuń
    3. A ja lubię stare książki - dla mnie mają one swoją historię, klimat. Ale takie nowe też są cudne, nie oszukujmy się :D Mina przepaskudna zrobiła z Twojej twarzy przepaskudę, może być? Twarz ze zdjęcia widzę i dostrzegam, że nie razi ona trądem i szkaradztwem, więc to
      TA MINA - TO JEJ WINA:P

      Usuń
    4. Hahaha, mam nadzieję, że patrzysz na to samo zdjęcie co ja :P. Ale ta twarz na pierwszy rzut oka (jak i każdy inny) jest trędowata i szkaradna :D.
      No dobra... przypuśćmy, że to wina miny :).

      Usuń
  8. Grafika wymiata :D
    Książki są STANOWCZO za drogie! Dlatego za każdym razem kiedy Patka widzi napis PROMOCJA albo WYPRZEDAŻ piszczy z zachwytu i dostaje świra wydając wszystkie pieniądze nawet jeśli aktualnie ich nie ma D: Zawsze coś mi się udaje od rodzinki pożyczyć na słodkie oczka :P W normalnej cenie zdarza mi się kupować tylko kontynuacje ukochanych serii, które już na promocję raczej nie mają co liczyć. Ale i tak jeśli mam kupić książkę w empiku to wolę ją zamówić na empik.com z dostawą do salonu i zawsze jest te parę groszy taniej ;) Niewiele ale zawsze coś :) Nawet chłopak już się ze mnie śmieje, że jestem lepszą ekonomistką od niego, chociaż to on kończył szkołę o takim profilu :D Cóż, to okrutne życie mnie do tego zmusiło, chociaż matematyki szczerze nie cierpię! :P
    Była taka reklama orange "Człowiek byłby szczęśliwszy gdyby nie musiał liczyć"...
    Dobra kończę bo już głupoty piszę :P

    W każdym razie pozdrawiam Cię serdecznie Melonie i życzę by nigdy Ci na książki nie brakowało! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fiu, fiu, co ja widzę? Nowy avatarek sobie strzeliłaś :). Czy ta piękna pani na zdjęciu to Ty ;)?

      Sorki, ale u mnie głupoty zajmują pierwsze miejsce, więc są nawet bardziej mile widziane niż te spokojne i przemyślane komentarze :P.
      A ja głupi myślałem, że każdy kupuje książki za normalne ceny, a tu praktycznie w każdym komentarzu ktoś pisze mi o promocjach O_o. Jestem ofiarą wydawnictw, które na mnie żerują :D.

      Dziękuję niezmiernie :*! Przynajmniej Ty jedyna zażyczyłaś mi kasy na książki :P.
      Ja również Tobie życzę więcej pieniążków, przez co nie musiałabyś odbierać tytuł "ekonomistki" chłopakowi ;3.

      Usuń
    2. Ależ Ty mnie łapiesz za słówka no! nie ładnie :P

      Ta pani to niestety nie ja, ale jak 7 wrócę z Bułgarii to może wrzucę jakiś "wakacyjny" post i jest szansa, że w końcu dowiesz się jak wyglądam ;)

      A jeszcze odnośnie tych promocji, muszę się pochwalić, bo dziś kupiłam 7 książek za 56 zł :D na taniaksiazka.pl Tak się w zasadzie zastanawiam, czy kupuję, żeby czytać, czy czytam, żeby kupować :D

      Usuń
    3. Łapanie za słówka to świetna Melona wymówka na... nie mam rymu :P.

      Może? Natychmiast, zaraz po przekroczeniu progu swojego domu masz czym prędzej biec do komputera i wrzucać zdjęcia :D. Bo jak nie to sam pojadę do Bułgarii i narobię Ci tam niemałego (oj NIEMAŁEGO ;p) wstydu ;). Więc wiesz... i od razu odpowiem na Twoje prawdopodobne pytanie - Tak grożę Ci tym ;D.

      Nie wierzę O_o! O matko, to ja jednak jestem pierdołowatą łajzoofiarą, że tracę tyle kasy na pojedyncze egzemplarze ;). Ale dzięki za link do strony :*!

      Nie wiem jak Ty, lecz ja kupuję dla 10%, żeby przeczytać, a dla 90%, żeby patrzeć jak ślycznie leżą na mojej półce :P.

      Usuń
  9. Niestety też to zauważyłam, kiedyś właśnie sprawdzałam ceny Harrego, te które wypożyczyłam z biblioteki było sporo tańsze niż ceny w księgarniach... Najczęściej gdy kupuję książki wypatruję jakichś promocji, w tym miesiącu np. kupiłam cztery książki w empiku w cenie dwóch, więc to mi się opłacało. Zauważyłam, że bardzo drogie są książki Martina, własnie by je kupić czekam na promocje na fantastykę. ;P Chyba tylko te promocje i wyprzedaże mnie ratują, tak już bym zbankrutowała. :P Mam nadzieję tylko, że Twoje prorocze myśli sie nie sprawdzą, nie chcę aż za tak drogą cenę kupować książek, przecież to by było ździerstwo na czytelniku...

    Pozdrawiam.

    PS. Zapomniałabym nowa grafika świetna, bez obrazy, ale monę masz jakbyś z wariatkowa uciekł... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na książkach Martina wydawnictwa (tzn. wydawnictwo ;p) zarabiają krocie. I ja niestety jestem ich ofiarą, która kupiła jedną (JEDNĄ) książkę za sześć dych ;p.

      Nie wiedziałem, że praktycznie wszyscy polują na jakieś promocje... a ja idiota kupuję książki w normalnych cenach... debil do potęgi :)!

      Również pozdrawiam :)!

      PS: A jaką masz pewność, że nie uciekłem :P?

      Usuń
    2. Niestety, ja się nie nabiorę, czekam na promocje ;)

      Naprawdę, jak Ty tak mogłeś? Jeszcze się nie spotkałam z taką osobą, która nie ma większości pozycji z promocji. ;) Ostatnio policzyłam moje książki i mam ich ponad sto, więc gdybym je kupowała po normalnych cenach, nawet nie chcę myśleć o tym...

      PS. Mam się bać?

      Usuń
    3. Wiem... jestem sierotą swojego okrutnego losu :P.

      Naprawdę?? Bosz, czy Ty w ogóle masz gdzie spać w tym pokoju, żeby mieć miejsce na książki :D?

      PS: Dopóki mamy ze sobą kontakt w internecie to nie... ale wiesz, zawsze są jakieś zloty blogerów :P.
      Tak, masz się bać :D!

      Usuń
  10. Ceny są zawrotne, co ogromnie zachęca do czytania. Ogromnie. Jak dobrze, że istnieją promocje. Mało kiedy kupuję coś w normalnej cenie okładkowej.

    Kasa, forsa, pieniążki... A poznańskie bejmy gdzie? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja praktycznie zawsze daję się wrobić wydawnictwom i kupuję w normalnej cenie :D. Błagam, roztrzaskaj mi czaszkę butem, bo nie jest nic warta :p.

      Ułała, to ja nie wiedziałem, że Wy tam macie jakieś szmuglowane pieniądze :D. Szkoda, że Puławy nie mają czegoś równie fajnego ;).

      Usuń
    2. Mogę najwyżej kopnąć bosą stopą. Za leniwa jestem, żeby wstawać po buty. =)

      Pfff... My tu mamy wychtę fajnych rzeczy. :P
      Chcesz "posłuchać" wierszyk?

      W antrejce na ryczce
      Stały pyry w tytce
      Przyszła niuda, spucła pyry
      A w wymborku myła giry

      To dopiero poezja! :D

      Usuń
    3. Ale czadowy wierszyk - tylko co to ten wymborek Ann?

      Usuń
    4. Aha, dzięki, liczyłem na jakiekolwiek współczucie, ale dzięki :P. Ty zawsze wiesz jak mnie pocieszyć :D.

      Hahaha, folklor poznański od dzisiaj jest moim ulubienym ;3!

      Jednak nie mam pojęcia o co chodzi z wymborkiem :P.
      Oooo, dopiero zobaczyłem, że Basia o to samo zapytała... Nasze mózgi to naczynia połączone... łaknące wiedzy w czym niuda myła giry ;p.

      Usuń
    5. haha - naczynia połączone, zakrztusiłam się wodą z wrażenia :P

      Usuń
    6. Hahaha, Boziu, jeszcze trochę a Cię niechcący zamorduję :P.

      Usuń
    7. Oczywiście mam na myśli, że się zachłyśniesz na śmierć (nie daj Boże!). Nie bierz mnie za pierwszego lepszego zabójcę :P.

      Usuń
    8. Ale durnotki wymyślasz :P
      Za dużo horrorów czytasz.
      Weź się za "Anię z Zielonego Wzgórza" i od razu inne myśli przyjdą do głowy :D hihi

      Usuń
    9. Nie skądże ;p.
      Ale przypuszczam, że Ania mnie nie usatysfakcjonuje jak horrory... no chyba, że na końcu książki umiera makabryczną śmiercią to może się zastanowię ;D.

      Usuń
    10. Ja ma tak, że jak zakończenie mnie nie satysfakcjonuje, to się bardzo wpieniam, a potem wymyślam to moje, to lepsze - od razu się człowiek robi bardziej pogodny:)

      Usuń
    11. Czyli można powiedzieć, że chamsko odbierasz pisarzom robotę :P.

      Usuń
    12. Jak dają... ciała;) , to tak:D

      Usuń
  11. Też nie kupuję już książek w regularnej cenie, szukam promocji i obniżek, na szczęście coraz częściej można w ten sposób upolować perełki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz częściej, a ja jak zwykle nie mogę się na nie załapać i kupuję jak debil po cenie okładkowej :P. Jestem nienormalny... nienormalnym bankrutem :).

      Usuń
    2. Najwięcej promocji można znaleźć w necie, ja tylko tak kupuje książki, bo w księgarniach stacjonarnych się nie opłaca. Polecam ten sposób :)

      Usuń
    3. No właśnie wiem, ale sam konta nie mam, więc pozostaje mi tylko błaganie rodziców na piękne oczka, ale... ja nie mam pięknych oczu :D.

      Usuń
  12. Ech... najbardziej mnie wkurza to narzekanie (przykładowo w telewizji), że w Polsce poziom czytelnictwa jest beznadziejnie niski, a przecież dzisiejsze, absurdalne ceny książek w jakiś tam sposób się do tego przyczyniają. Teraz nie nakłoni się kogoś, kto nie czytał do tej pory na sięgnięcie po jakąkolwiek książkę, bo jej cena sprawi, że ucieknie, gdzie pieprz rośnie i będzie wolał wydać te 50 zł na...różne inne rzeczy. xD A najbardziej przykre jest to o czym pisał Łukasz K. - zwiększają ceny by zarobić grubą kasę na tych nielicznych, którzy bez czytania nie mogą po prostu żyć. :( Ale nie damy się! I będziemy polować na promocje! Ja dostaję szajby, gdy gdzieś natknę się na wyprzedaże książek i obniżki ich cen i prawie zawsze muszę coś wtedy kupić. Niewesoło jest jedynie, gdy nie mam kasy...:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia dlaczego tak narzekają w telewizji skoro jakieś 90% widzów nie czyta książek... Ich to nawet nie obchodzi :D.

      Ale ja jestem tego wspaniałym przykładem (no tak i co jeszcze narcyzie jeden zbolały, won w pole ogórki zrywać!), że jednak można nakłonić... Tzn. ekranizacja IŚ mnie nakłoniła :P. I tak oto się wciągnąłem :).

      Ups... ja już się dałem, bo jestem ofiarą, sierotą, pierdołą itp. itd. i kupuję książki po normalnych cenach O_o... Dziwny jest teeeen... świaaaat...

      No to prosi się rodziców o pieniążki na ładne oczka. Tak jak ja... ale zaraz ja ani nie proszę, ani nie mam ładnych oczu :p.

      Usuń
  13. E tam, nie przesadzaj, widziałam gorsze szkarady :P

    Swoją drogą dostałam w prezencie kindle'a (czytnik ebook'ów) i zacznę czytać ebook'i, bo na chomikuj.pl mam książki za darmo, lub za grosiki w różnych formatach. Wiem, że żal, bo to nie to samo, co papier, ale wydawałam nawet kilka stów na miesiąc na książki (wiem, jestem chora, a od teraz nie wydaję nic i zgromadziłam kilkadziesiąt świetnych tytułów, m.in.: Ketchumy, itd., itp. za friko).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powyższy komentarz powinien znaleźć się wyżej przy naszej konwersacji:), ale co mi nie wyszło ;)

      Usuń
    2. Kindle'a? O jejciu, nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę ;P! Ja nadal zbieram na swojego ;D.

      Nic się nie stało :). Może nikt nas nie poda do sądu ;P.

      Usuń
    3. Ech tam, zbierasz! Kosztuje około 260-300zł na allegro, nie kup 4 lub 5 książek i TA DAM czytniczek jak malowany leci na skrzydłach do meloniastego:D Zbieraj pieniążki, rozbijaj świnkę i działaj :D

      Usuń
    4. Kindle'a dostałam w prezencie od męża, a nie z żadnej wygranej w konkursie czy czymś podobnym. Może się ożeń, to żona Ci sprawi takiego prezenciaka, hm? Czy jesteś już na dobrej drodze do jego zdobycia? Na co czekasz, DZIAŁAJ. hihihi, pamiętaj, że jak odrosną Wam dzieci, to one też mogą Ci coś sprezentować. Moja Tosia przyniosła mi ostatnio ze żłobka naszyjnik z kolorowego makaronu. Cudny :D

      Usuń
    5. Hahaha, tak ożenię się z pierwszą lepszą, jakimś chytrym sposobem przekonam ją do zakupu kindle'a dla mnie, a potem rozwodzik z czytnikiem w kieszeni :D. Niezłe, naprawdę niezłe... sprowadzasz mnie na złą drogę ;P!

      O jejciu też taki chcem :D. Mam nadzieję, że nosisz go codziennie :).

      Usuń
    6. Eeeee co drugi dzień ;P Wisi dumnie na półce obok książek i uśmiecha się do mnie. Ja? na złą drogę? Nie! To Ty wspomniałeś o rozwodzie, ja tylko o małżeństwie. Czemu ożenek traktujesz od razu jako wstęp do rozwodu? Ty jakiś dziwny jesteś! :P Żartuję, wyszalej się, ale do świnki zbieraj na kindle'a.

      Usuń
    7. No w sumie teraz zobaczyłem, że nie mówiłaś nic o rozwodzie... Czyli to ja jestem zły :P.

      Nie żartuj, to całkowita prawda ;).

      Usuń
    8. wchodzę...czytam i oczom nie wierzę...muszę w takim mącie razie męża "zmolestować" i załatwić sobie czytnik;PP a co do posta to zgadzam się w 100%,ale często winę za to ponoszą ekranizacje Piękne istoty przed ekranizacją 29zł, po 39zł o_o...poszaleli...likwidują biblioteki, książki coraz droższe, no i oczywiście ebooki kosztują prawie tyle co wersja papierowa...z lekka się bulwersuję jak o tym pomyslę;P

      Usuń
    9. Hahaha, ale nie mam pojęcia czemu "molestowanie" dałaś w cudzysłowie ;P? Czytniki tanie nie są, więc trzeba porządnie ZMOLESTOWAĆ, żeby kupił Ci jeszcze parę książek gratisowo ;D.

      A ekranizacje ponoszą winę za książki. Bo jakby ich nie było to i filmu by nie było... czyli koło się zamyka ;P.

      A co do e-booków, to jak tak bardzo chcą górować ceny to nie pozostaje nam nic innego jak tylko ściągać je z internetu... Ahoj, piraci ;D!

      Usuń
    10. bo jak można męża molestować...???jesteśmy po ślubie... to już wszystko jest dobrowolne;pppp
      a ja zbieram na "czytnik z e-papierem", który nie męczy wzroku bo ekran jest jak gazeta lub książka...takie cudo kosztuje już więcej więc poczekam jak stanieje...;P
      gdyby ceny e-booków były tańsze o połowę od książek...
      uważam o wiele więcej osób by je kupowało;P

      Usuń
    11. Hahahahaha ;D. To musisz kiedyś złapać męża na ulicy i go zaciągnąć w krzaki... wtedy to już chyba będzie niedobrowolne ;P.

      No właśnie ja też się rozglądam za takowymi, ale nie wiem gdzie mi się bardziej opłaci kupować, czy na amazonie, czy na allegro ;). Chodzi mi oczywiście o kindle :).

      Usuń
    12. Marta Ty masz już łatwiej niż melonogłowy! Już masz męża! Jesteś na dobrej drodze:P

      Usuń
    13. A ja jeszcze nie mam męża :P! No oczywiście melonogłowy musi mieć jak zwykle najgorzej, hahaha :D.

      Usuń

Dziękuję serdecznie za pozostawione tutaj komentarze :)

"Pamiętaj, że wulgaryzmy odnoszą skutek odwrotny do zamierzonego"
- Stephen King "Pod kopułą"

Copyright © Melon dotcom Published By Gooyaabi Templates | Powered By Blogger

Design by Anders Noren | Blogger Theme by NewBloggerThemes.com