29 lipca 2013

Nie niszcz książek - używaj zakładek!


Witam Was serdecznie :)!

Całkiem niedawno, bo 20 lipca bawiłem się w pewną zabawę blogową ("NIEnawidzę"), do której zaprosiła mnie Weronika, a dziś w godzinach popołudniowych Basia z Czytelni postanowiła nominować mnie do swojej (tzn. w 1/3 swojej ;p) nowej zabawy :D.
Jestem rozchwytywany jak ciepłe bułeczki, jednak jako, że nie za bardzo mi się widzi publikowanie częściej niż w raz w miesiącu tego rodzaju postów to postanowiłem jej grzecznie odmówić za zaproszenie...

Nie no coście ludzie :P! Oczywiście, że żartuję i oczywiście, że z miłą chęcią przyjmę nominację :D!
Swoją drogą zabawa wydaje się i zapewniam Was, że jest przednia...

Aaaaaale ja tak tradycyjnie już pieprzę na wstępie dlatego kończę i zapraszam do wspólnej zabawy :).


Lecz o co w tym wszystkim chodzi, czyli parę zasad i informacji na początek...

W zabawie „Nie niszcz książek – używaj zakładek” może wziąć udział każdy. Aby do nas dołączyć, opublikuj na swoim blogu post o Twoich ulubionych lub wymarzonych zakładkach, następnie zaproś do zabawy siedmiu innych blogerów. 
Miłej zabawy!

Pod każdym zdjęciem znajduje się krótka informacja dotycząca omawianej fotki. Wypisane numerki odpowiadają numerkom na fotografiach!


Tak oto przedstawia się jakieś 90% mojej kolekcji zakładek... przepraszam, przedmiotów, które służą bądź służyły mi za zakładki :D. A 90% dlatego, że nie jestem w stanie się wszystkiego doszukać w mojej chałupie... normalnie wszystko mi ginie w niewytłumaczalny sposób O_o.


1 - Nie, to nie są oryginalne książki... to ich miniaturowe okładki wydrukowane i wklejone na tekturkę :P. Nie mam bladego pojęcia po co mi są, ale... Ja chyba jestem coraz głupszy :D.

2 - W sumie nie tak dawno moja karta biblioteczna służyła mi za zakładkę... Przypuszczam, że kiedyś i Wy korzystaliście z niej w taki sposób ;P.

3 - Karty, zwykłe karty do gry idealnie nadają się na zakładki :).


4 - Jakby ktoś nie zauważył co to za zagadka to podpowiem, że to taka materiałowa zakładeczka, przyszywana do zgrzewu książki... Chodzi mi tu ogólnie o tego typu zakładki już "w zestawie" ;).

5 - Zakładka prawdopodobnie z empiku (to był taki dodatek do nagrody w konkursie u Sióstr w bibliotece), przedstawiająca murzyna (nie jestem rasistą, po prostu stwierdzam fakty :P) i kawałek jakiegoś domciu... fascynujące :P.

6 - Ta zakładka była w zestawie z książką "World War Z"... jest świetna ;3!

7 - Z kolei ta zakładka zrobiona była przez mojego brata już wieki temu, ale jakoś się znalazła ;P.

8 - To pierwsza z moich zakładek, których używałem na początku swojego narkotycznego czytania książek :D. Zrobiona specjalnie pod "Igrzyska Śmierci"... aaaale jakaś taka zbyt kolorowa ;).


9 - Banknoty... chyba każdy ich używał jako zakładki... chociaż mogę się mylić :P. Ale wybrałem tylko dziesiątkę, żeby Was nie przestraszyć, jaki to ja jestem bogaty i jak wielkie nominały posiadam... HAHAHAHA :D.

10 - Wąsiki, zrobione własnoręcznie, ale mało używane. Zbytnio wystawały z książki i się zaginały ;).

11 - Płyta... podobnie jak banknot, jest idealnym zamiennikiem zakładek :D.

12 - A to takie zielone z dwoma biedronkami to drewniana zakładeczka, reklamująca moje miasto... Jednak nie używam jej, bo mocno wygina kartki, a ja NIEnawidzę zniszczonych książek ;p.


13 - Pocztówka z muzeum dziwostek w Niemczech. Jest taka fajna, bo hipnotyzuje człowieka jak się nią kręci na boki... Może to przez nią mam problemy z głową!? Nieeeeee, na pewno nie... idę sobie jeszcze pokręcić :D.

14 - Moja chluba, którą używałem najdłużej i daj Boże, żeby służyła mi jeszcze dłużej ;p. Magnetyczna zakładka znad morza - przedmiot pożądania przez Basię ;).

15 - Jakiś ptak z origami... Jak pociągnie się za jego końce to wygląda jakby machał skrzydłami... LLLLLLove it ;3!

16 - Kolejne origami, ale tym razem motyl... Jest trochę powyginany, bo miał trzeci poziom trudności na cztery, więc pracy było z nim nie mało :D.

17 - Najczęstszy zamiennik zakładki - palec, to fantastyczny przytrzymywacz kartek na krótki czas ;).


18 - Najnudniejsze, aczkolwiek prawidłowo wykonujące swoje zadanie zakładki książkowe... Kilka z Puław, parę z Lublina, multum ze szkół i jakaś... tabliczka mnożenia O_o. Jbc. mam ich całe sterty, ale wziąłem tylko po jednej do zdjęcia ;P.

I jeszcze specjalnie dla Basi przygotowałem pewną niespodziankę ;)...


TADA, Twoja upragniona sesja zdjęciowa ;3!

Do zabawy nominuję (całkowicie losowo):


No, to pora chyba kończyć... więc nie pozostaje mi nic innego jak tylko powiedzieć Wam:

POZDRAWIAM :D!

64 komentarze:

  1. łaaaaaaaaaaaaaał uwielbiam tą ostatnią zakładkę - i jak pięknie z każdej strony ją pokazałeś i to specjalnie dla mnie? Ach!:) Bardzo oryginalnie, świetne, świetne, świetne. Moje ulubione to: przede wszystkim Twój palec - to mój no 1 hahahahahahahah, strasznie podoba mi się ta tabliczka mnożenia, czemu nudna?, fajna!. Myślałam, że pomyślisz o skarpetkach, albo o długopisach:P Podoba mi się strzałka! Te małe a'la książeczki są bezbłędne. Nigdy nie używałam karty bibliotecznej jako zakładki, bo trzymam ją w portfelu, żeby mieć zawsze przy sobie i jej nie wyciągam - to samo z banknotami:) Umiesz robić orgiami? no no no! Mi to nigdy nie wychodziło.
    Wąsy mnie rozwaliły na łopatki, ale czad.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoją drogą nieźle zmyliłeś mnie na początek:P i rym kończący posta też niczego sobie melonisko, wyrabiasz się :)

      Usuń
    2. Mejusie - dlaczego chodzisz do mat-fiza? Przecież aż się prosisz o kierunek humanistyczny, tudzież kabareciarsko-teatralny :P ŻARTUJĘ xxxxxx.

      Usuń
    3. Wszystko dla Ciebie :* :D!
      Cieszę się, że cieszysz się z mojego palca... jakieś dziwne to zdanie... chociaż u mnie takich na pęczki ;).

      Ale nie wiem czemu od razu miałem myśleć o jakiś skarpetkach... Czy Ty mnie masz za osobnika niezrównoważonego psychicznie!? Nosz kurczę ktoś w końcu odkrył moją tajemnicę ;p.

      A co do origami to umiem jak mam do tego instrukcję, ale żeby tak samemu własnymi ręcami to niestety nie ;D.

      A wiesz, że nawet nie wiedziałem o tym rymie :P. W sumie beznadziejnie wyszło... teraz ludzie myślą, że to było specjalnie i jest o dupę potłuc ;p.

      Jbc. to Mejusiu ;P.
      A co nie wolno mi :D? To nie moja wina, że nie mam umysłu humanisty, nie chcę być humanistą, i że po humanie nie ma wiele roboty :D.
      Jednak z tym kabareciarskim bym się zastanawiał ;P.

      Usuń
    4. haha e tam, rym mnie rozwalił totalnie!

      Usuń
  2. Niezła kolekcja :)
    Też mam zakładkę nr.14, zakupioną w którejś z księgarni ;)
    Banknotów raczej nie używam, za to używam paragonów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi ;p.
      Naprawdę ;D? Tutaj cała reszta komentatorów nawet na oczy jej nie widziała ;P.
      A paragony to całkiem niezła rzecz, ale z czasem tusz schodzi i brudzi kartki ;).

      Usuń
  3. Numer 14 - człowieku ja za nią palce u nóg oddam, daj mi na taką namiary, muszę mieć! !!! Zabawa naprawdę fajna i mimo tego że ostatnimi czasy jestem też rozchwytywana z chęcią wezmę udział, serdecznie Ci dziękuję za nominację, ale ostrzegam mam tego od groma i ciut ciut ;)


    Serdecznie pozdrawiam
    Ola ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. Dotarły może do Ciebie "52 powody..." ?

      Usuń
    2. Hmmm... palce u nóg? Niezbyt kuszące, bo nie mam pojęcia co bym z nimi zrobił, chociaż zawsze można położyć gdzieś tak dla ozdoby ;P.
      Ale na allegro można kupić. Mi tą sprezentowała siostra, bo kupiła nad morzem :3.

      No to dawaj rób fotki i pokazuj co tam kisisz w domciu ;).

      Pozdrawiam :*!

      PS: Jeszcze nie, ale podobnie było z "Michael Vey...". Niby mieli wysłać któregoś tam dnia, a wysłali dopiero tydzień później ;p. Trzeba jeszcze poczekać, może do końca tego tygodnia paczuszka dojdzie ;).

      Usuń
    3. Dzięki wielkie za odpowiedź :)

      Usuń
    4. Do mnie doszły w tym tygodniu, chyba we wtorek ;)

      Usuń
    5. No a u mnie ciągle nie ma :P. Poczekam do poniedziałku, a potem zapytam się co się dzieje :D.

      Usuń
  4. łooo kurcze Melonik! :) ależ niespodzianka! dziękuję za nominację :) chętnie się pobawię w wolnej chwili i pokażę swoje zakładki :)

    buziol w Melonowe czółko :*
    pozdrawiam
    Ruda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy, polecam się na przyszłość :*!
      Ok, a więc będę niecierpliwie czekał ;p.

      Buziol przyjęty ;D.

      Usuń
  5. Zakładka-strzała podbiła/przebiła moje serce! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :P... tzn. cieszę się jeśli podbiła, bo jeżeli przebiła to już czekam na prokuratora ;).

      Usuń
  6. Zawsze używam zakładek :D A tu tyle pięknych widzę! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to słyszeć, że nie zaginasz rogów jak niektórzy ;P.
      Dziękuję :*!

      Usuń
  7. No to jest kolekcja i pomyslowosc:-) :-) ciesze sie ze nasza zabawa spodobala Ci sie:-) mi najbardziej podobaja sie te ''ksiazkowe'' oraz ta upragniona przez Basie...mozemy wykorzystac stare bilety z autobusu czy kina lub rachunki ze sklepu:DDDhaha pozdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam od razu kolekcja... połaziłem po chałupie i pozbierałem co nieco szpargałów ;D.
      Spodobała niezmiernie :*!

      No właśnie co do tych biletów i paragonów to one z czasem się ścierają, brudząc przy tym kartki atramentem :D.

      Usuń
    2. bo musisz wykorzystywać "stare, starte bilety i paragony" ;P

      Usuń
    3. AAAAAAAA, takie małe niedopatrzenie :P.

      Usuń
  8. Haha, cudny post! A te zakładki/mini-okładki są genialne.

    OdpowiedzUsuń
  9. świetne zakładki! :) też często zdarza mi się uzywac dziwnych rzeczy typu płyta czy banknot :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płyty są idealne. Praktycznie niezniszczalne, a jak świetnie "zakładkują" ;).

      Usuń
  10. 13 - kręć częściej, bo fajne posty potem wychodzą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D. Cieszę się, że moje bezczynne siedzenie i kręcenie pocztówką w tę i nazad się przydaje ;p.

      Usuń
  11. Jej, a ja myślałam, że ja mam dużo zakładek. U mnie niestety nawet połowa nie jest taka ładna :)

    W takim razie ja też się pobawię, zobaczymy, co ja tam używałam jako zakładki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale u mnie połowa nie jest zakładkami :D.

      Czekam niecierpliwie :)!

      Usuń
  12. Imponująca kolekcja :) Ja używam właściwie jednej zakładki, no, może dwóch w porywach. Takich zwykłych, więc szału nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ejże, nie wiem czemu nie mogę zostawić normalnego komentarza, więc chamsko dopinam się tutaj.
      Tę zakładkę spod czternastki też bym Ci chętnie skubnęła.

      A co do reszty - bardzo ładnie opisany bajzel tzn. kolekcja (oznaczone prawie jak dowody w sprawie o morderstwo :D). Mam podobną, bo zakładki mnie nie kochają i ciągle używam różnych różności do zakładania książek. Nawet moja ulubiona zakładka, własnoręcznie robiona, ostatnio gdzieś przepadła. :(

      Usuń
    2. Dominiko:
      Dziękuję, ale że też jeszcze Ci się nie znudziły ciągle te same zakładki :P.

      Aniu:
      Widocznie ten blog nie pała do Ciebie sympatią w przeciwieństwie do jego właściciela :D. SIAD BLOG!
      Chamstwo u mnie mile widziane, więc nie ma co się martwić :D.

      A spróbuj tylko skubnąć ;p. Już zaczynam szukać dla niej dobrej kryjówki ;).

      Hahahahaha, dzięki za te słowa otuchy dla mojej kolekszyn. Jednak nikt nie może Ci zaprzeczyć, że to nie są dowody zbrodni... Wiesz karta biblioteczna, zakładki, banknoty itp. itd. mają ostre krawędzie... idealne do podrzynania gardeł ofiarom ;D.

      Jak widać z zakładkami jak i z blogami... potrzeba im porządnej dyscypliny ;).

      A co do zguby to łączę się z Tobą w bólu ;(.

      Usuń
  13. Hehe nigdy nie używałam pieniędzy jako zakładek, płyt cd też nie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale muszę powiedzieć, że idealnie "zakładkują" :P.

      Usuń
  14. Niezła kolekcja zakładek i jakże oryginalna :) Nie wpadłam jeszcze na zaznaczanie stron banknotami czy płytami. Zdarzyło mi się natomiast do tego celu użyć długopisu (oczywiście nim nie pisałam - pewnie w pierwszej chwili o tym pomyślałeś), komórki, podkładki pod myszkę oraz... innej książki :P

    Ja mam same nudne zakładki, więc nie wiem, czy się nimi pochwalę. Za to zarobił się z nich mały stosik, bo zaczęłam je kolekcjonować. Ta dziwna przypadłość nasila się podczas targów książki i innych tego typu wydarzeń (przynoszę do domu cały plik zakładek) :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :*!
      Ale muszę się zmartwić, bo w ogóle nie pomyślałem o pisaniu po książkach długopisem ;p. Ja potrzebuję czasu, żeby przemyśleć to co przed chwilą przeczytałem, więc... nawet nie zdążyłem tak złowrogo pomyśleć :D.

      Swoją drogą ja też czasami używać innych książek ;p.

      Nawet nie gadaj, że nudne... widzisz ja też miałem nudne, ale poszperałem w domu i już mam nawet więcej tych ciekawszych :P.

      Dlatego nie marudź i pokazuj co tam skrywasz ;).

      Usuń
    2. To dobrze, bo jestem przeciwniczką mazania po książkach oraz zaginania rogów :P

      Poszukam w wolnej chwili. Najwyżej umieszczę też przedmioty, które czasem służą jako zakładki ;)

      Usuń
  15. Niezłą masz kolekcje ;). Najbardziej podoba mi się nr. 14, też taką chcę. A najbardziej zdziwiła mnie ta dycha, co jak co ale kasy do książki jeszcze nie wkładałam ;p. Ja jestem mistrzynią w gubieniu zakładek. Wyciągnę ją, położę obok, odwrócę się i już jej nie ma. Nie raz znajdywałam ją później w dziwnych miejscach. Ja najczęściej używam zakładek z Selkara, dlatego że przy zamówieniach zazwyczaj dają po 3/4 sztuki. Oczywiście jakieś inne z książek też mam. Czasem za zakładkę robi mi kawałek papieru lub chusteczka higieniczna (oczywiście czysta ;p). Wszystko jest lepsze od okropnego zaginania rogów, nie wiem czemu ludzie są tak beznadziejni i tak robią. Chybabym udusiła gdyby moją książkę ktoś tam urządził. Ale się rozpisałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)!
      Ale do tej 14 już ustawiają się miliony, więc chyba niestety będziesz musiała jej poszukać gdzie indziej ;p.

      Hahaha, o czym jak o czym, ale o znikających zakładkach jeszcze nie słyszałem :P. Napisz o tym książkę :D. Zapewniam, że ją na pewno kupię ;)!

      Selkar? Poszperam, poszukam ;).

      Ja też właśnie nie rozumiem tych ludzi, jakby nawet nie mogli podłożyć byle co... chociażby tą czystą chusteczkę ;p.

      Rozpisywanie się nie jest złe, gdyż takie komentarze aż wprawiają mnie w stan wyższej radości ze skakaniem pod sufit w zestawie :D.

      Usuń
  16. Fajne pomysły :) Ja raczej stosuję normalniejsze metody, mam przy łóżku kilka zakładek, które co jakiś czas zmieniam i one służą mi do zaznaczania. :) Czasem stosowałam kartki z zeszytów, inne książki, ale na tak ciekawe metody jeszcze nie wpadłam ;)
    Spodobały mi się bardzo dwie propozycje, oczywiście ta z rękami precz i ten zakręcony obrazek ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że się podobają ;3!
      Czy Ty mi sugerujesz, że jestem nienormalny!? Tzn. stosuję nienormalne metody ;D!? No wiesz... myślałem, że tego nie widać ;P.

      Magnetyczne są świetne, ale też są ciężkie i czasami opadają przygniatając jednocześnie kartki ;p.

      Usuń
  17. Aaaaa, ale pomysłowy jesteś! Już Cię uwielbiam! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale fajna zabawa ! :D Z książkami związane jest tyle tematów, że to się w głowie nie mieści ! :D Ja mam zakładkę od Bacia z postacią z anime. Często zaznaczam sobie książkę paragonami xD

    Pobawiłam się Twoją zabawę dotyczącą tego co nienawidzę !
    Łapaj linka :
    http://www.photoblog.pl/ch0wder/155598658
    Pozdrawiaaam ! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się podoba :D.
      Paragony nie są złe, ale z czasem tusz się rozmazuje i brudzi kartki :P.

      Dziękuję, zaraz sprawdzam co tam nacudowałaś z nienawiścią ;3.
      Również pozdrawiam :)!

      Usuń
  19. Przeczytałam, oszalałam na widok "zakładek" :-), jutro napiszę więcej (o zakładkach dardowych- koniecznie), bo dzisiaj mi już system wysiada.
    Do jutra, na razie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jestem, prawie się obudziłam :-)
      W swojej kolekcji mnogo masz cudeniek, ale to zrozumiałe, branża zakładek tak ma :-))
      Jestem pod wrażeniem zakładek z okładkami książek Dardy, oczywiście wiesz, że ja uwielbiam tego autora, a okładki jego prac nieziemsko mi się podobają, normalnie cud miód, słone orzeszki, dlatego takie cuś bardzo bym chciała. Tak na marginesie, nie wiedziałam, że jesteś takim zdolniachą, wąsy zrobić? mistrzostwo :-)

      Dziękuję za zaproszenie do zabawy, skorzystam w wolnej chwili, kiedy to będzie?, nie wiem, ale postaram się odnaleźć gadżety ze swojej kolekcji i je pięknie zaprezentować :-)

      Miłego dnia!

      Usuń
    2. Oooo, a ja teraz myślałem, że mówisz o jutrzejszym "jutrze", a tu chodzi o to dzisiejsze :p. I tak to jes jak się niesystematycznie odpowiada na komentarze, Melonie :)!!!

      Miło mi, że podobają Ci się moje wybryki wyobraźni w postaci miniaturek okładek :D.
      Żeby zrobić wąsy nie trzeba być zdolniachą! Wystarczy mieć papier, klej i koślawe palce :P.

      Spoczko oczko, będę czekał nawet całe wieki ;).
      Miłego :*!

      Usuń
  20. Imponująca kolekcja! Banknoty, karty, płyty - a gdzie chusteczki? Albo reklamy? Moja mama wyrywa kartki z katalogów i używa ich jako zakładek. ;) ja natomiast jestem nudziarą, zazwyczaj po prostu zapamiętuję stronę, na której skończyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)!
      No patrzcie Państwo, zapomniałem o chusteczkach :P. Sorki, ale tak to jest z moją pamięcią :).

      To nie znaczy, że jesteś nudziarą, ale że masz zadziwiająco dobrą pamięć ;).

      Usuń
    2. Bez przesady, to nie są jakieś skomplikowane ciągi liczbowe - każdy by je zapamiętał. ;)

      Usuń
    3. No dobra może i nieskomplikowane, ale jak skończę czytać, zapamiętuję stronę, zajmuję się zupełnie czymś innym przykładowo zajadaniem się żelkami i już się zapomina :D.

      Usuń
  21. Ręce precz od mojej książki - najlepsza ! Sama spróbuję sobie taką zrobić ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ulala, widzę jakiś talent manualny do mnie zawitał ;3. Rób, rób i potem pokazuj jak Ci wyszło :P.

      Usuń
  22. Ja czasem używam paragonów z sklepów, albo na szybko wyrwanej kartki, czy fragmentu gazety :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry pomysł, ale paragony szybko się ścierają i brudzą kartki :P. Zresztą tak samo jest z gazetami, ale czyste kartki są idealne ;).

      Usuń
  23. Dzięki za nominację. Sam boję się pokazywać moich zakładek bo używam ciągle tej samej, ale coś się znajdzie.
    Ooooo! Widzę, że mamy zakładeczki z Lublina - moje miasto.
    Często w nim bywasz, bo jak tak to morze wpadniesz na Falkon w listopadzie?
    Pozdrawiam Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy ;).
      Oj, znajdziesz coś na pewno :D. Ale to nie zawsze muszą być dokładnie "zakładki"... mogą być zamienniki :).

      Do Lublina mam godzinkę drogi, więc za często tam nie przebywam, ale od czasu do czasu zdarza mi się odwiedzić :P.
      Ulala to ja nawet nie wiedziałem, że jest taka impreza w Lublinie :D. Jeszcze przemyślę sprawę i w razie co dam znać :).

      Również pozdrawiam!

      Usuń
  24. Świetne zakładki. Podoba mi się twój styl pisania, z poczuciem humoru : )
    Oryginalny blog. Z pewnością odwiedziłam go pierwszy i Nie ostatni raz : )
    Pozdrawiam : D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za pozostawione tutaj komentarze :)

"Pamiętaj, że wulgaryzmy odnoszą skutek odwrotny do zamierzonego"
- Stephen King "Pod kopułą"

Copyright © Melon dotcom Published By Gooyaabi Templates | Powered By Blogger

Design by Anders Noren | Blogger Theme by NewBloggerThemes.com