07 maja 2013

"Pokój Naomi" - Jonathan Aycliffe

"Pokój Naomi", czyli mroczna tajemnica pewnego poddasza...


OPIS :
(pochodzi z okładki)

"Naomi odeszła... Czyj więc szept słyszy Charles każdej nocy? Jak to możliwe, że widzi córkę na dziwnych starych fotografiach? Na każdym zdjęciu Naomi jest z dwiema dziewczynkami. I na każdym zdjęciu mężczyzna w czerni obserwuje bawiące się dzieci. Balansując na granicy pomiędzy rzeczywistością a szaleństwem, Charles uświadamia sobie, że musi poznać prawdę o śmierci Naomi, zanim on i jego żona podzielą jej los..."


Jakim zdaniem mógłbym tu zacząć... A może tak:
Już dawno nie czytałem czegoś takiego.
Tak, to jest idealne zdanie, które całkowicie odnosi się do moich odczuć po przeczytaniu "Pokoju Naomi".
Było w tym utworze wszystko, a w zasadzie prawie wszystko (jak wiadomo ideałów nie ma), co Melony lubią najbardziej. Było przerażająco, krótko i rzeczowo. Cała treść obyła się bez zbędnych opisówek. 190 stron czystej akcji...

"Pokój Naomi" opowiada makabryczną historię pewnej trzyosobowej rodziny, złożonej z mamy, taty... i ich 4-letniej córeczce Naomi.
Typowy schemat horroru!? Połączenie grozy z niewinnością. No bo zastanówmy się kto jest najbardziej przerażającą, mroczną i złowieszczą postacią w horrorach!? Oczywiście małe, niewinne dzieciaczki... A w szczególności dziewczynki (i teraz proszę Panie Feministki o zabranie głosu)...

"(...)niewinność jest jak zaufanie: raz straconej, nie można już przywrócić..."

Tutaj autor posłużył się podobnym zabiegiem, wprowadzając do akcji niewielkiego szkraba...
Kontynuując poprzednią myśl, rodzinka ta osiedla się w uroczym domku z pięknym ogródkiem, pragnąc ustatkować się i ułożyć sobie przyszłe życie. Jednak problem zaczyna się wtedy, gdy mała Naomi gubi się swojemu ojcu - Charles'owi w tłumie ludzi podczas zakupów...
Dziewczynka odnajduje się po kilku dniach nieustających poszukiwań, lecz coś jest z nią nie tak... a mianowicie, odnalezione zostaje zmasakrowane ciało Naomi bez jej niektórych kończyn...

Źródło zdjęcia autora: LINK



Lecz kto dopuścił się morderstwa na biednym dziecku!? I czy to zabójstwo ma jakikolwiek związek z hałasami na poddaszu nowego domu Charles'a oraz jego rodziny!? I w końcu co skrywa tajemniczy pokój Naomi!?


Jak zwykle odsyłam Was do lektury, bo tylko tam możecie znaleźć odpowiedzi na te, ale i na wiele innych pytań, które zapewne już teraz rodzą się w Waszym głowach...
"Pokój Naomi" jest utworem naprawdę krótkim (jak już czytaliście ma niecałe 200 stron), dzięki czemu można go przeczytać w jeden króciutki wieczór, co jest dla mnie wielką zaletą. Akcja toczyła się błyskawicznie bez jakichkolwiek zakłóceń w formie długich opisów :).

"Tylko człowiek odważny, człowiek, którego jestestwo zostało zahartowane przez cierpienie, mógł zdobyć prawdziwą mądrość i od niej sięgnąć po idealną wiedzę..."

Poziom strachu był dość wysoki jak na początek lat 90., w których Pan Jonathan napisał tę powieść, a do aktualnych czasów spadł jedynie o parę punktów w dół, więc nie musicie się martwić, że książka ta wynudzi Was na śmierć swoją beznadziejnością i utopi w oceanie głupoty, bo tak na pewno nie będzie ;)! Zadowolenie gwarantowane, inaczej zwrot pienię... nie, może pieniędzy Wam dawać nie będę, ale w razie co bez żadnych skrupułów będzie mogli złożyć na mnie donos na kolegium :). Już widzę jak Wam ślinka cieknie, żeby mnie udupić :D.

"Strach przed nieznanym jest najgorszy ze wszystkich lęków..."

Kończąc tę "recenzję", chciałbym Wam bardzo mocno polecić "Pokój Naomi", gdyż jest to książka nad wyraz fascynująca oraz wciągająca jak odpływ kanalizacyjny, przez co z trudnością będziecie mogli się od niej oderwać.

Moja ocena: 6-/6
No proszę, szósteczka jak się patrzy :).

"(...)Myślałem, że tu jestem bezpieczny.
- Tatusiu. - Jej głos za mną, przy drzwiach. - Tatusiu.
Nie odwrócę się, nie spojrzę na nią.
- Tatusiu, dlaczego na mnie nie patrzysz? Chcę cię zobaczyć, tatusiu.
To wydaje się takie proste, prawda? Wystarczy się odwrócić.
Czymkolwiek jest, wciąż jest moją córką. Prawda? Tak. Ale co zobaczę, jeśli się odwrócę, co będzie stało przy drzwiach?
- Wróciłam, tato..."

POZDRAWIAM!

35 komentarzy:

  1. Ładnie to tak we dwójkę mnie kusić?:) (Ty i Paulina z "W świecie słów") :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano ładnie :D. Wszystkie świetne książki MUSZĄ BYĆ PRZECZYTANE :P!

      Usuń
  2. Stwierdzeniem "to książka nad wyraz fascynująca oraz wciągająca jak odpływ kanalizacyjny" nie za bardzo przyciągnąłeś moją uwagę, ale może jednak odpływ kanalizacyjny jest wciągający, ja na przykład się w jego wnętrza nie zagłębiałam...
    Wiem, że pisałam to wiele razy, ale może od niej zacznę przygodę z horrorem, choć spoko pisałeś, że ma wysoką "straszności" skalę to nie wiem... A może polecisz coś lekkiego na początek? :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy Ty mi coś sugerujesz ;D? Ja się w nic nie zagłębiałem, a wiem, bo... bo wiem i to powinno Ci wystarczać :p.

      Ojejku coś lekkiego!? To może... Zaraz, jakiego lekkiego!? Nie ma lekkiego! Trzeba zacząć od czegoś okropnie przerażającego na początek, żeby porządnie kopnęło i zostawiło po sobie ślad na psychice, a nie jakieś pierdu, pierdu, przez co odechce Ci się cała ta literatura grozy :P.

      Usuń
    2. Przepraszam, czasem zdarzają mi się takie malutkie uszczypliwości. ;) Mam nadzieję, że wybaczasz.

      Czyli coś, co czytając po nocy nie będzie dawało mi spać, poszukam :P

      Usuń
    3. Oczywiście, wybaczam :P!

      Usuń
  3. "wciągająca jak odpływ kanalizacyjny" - ciekawie to ująłeś. :) Mam ochotę na naprawdę makabryczną i przerażającą powieść (bo "Cmentarz zwierząt", niestety, nie wystraszył mnie tylko znudził), więc bardzo chętnie sięgnę! Już mi się wcześniej ta książka rzuciła w oczy (pewnie u Pauliny :)) i pomyślałam, że może okazać się ciekawą lekturą.
    Zaraz sprawdzę, czy mają w bibliotece.
    .
    ..
    ...
    I mają! To może nawet w ten weekend zacznę czytać. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałem! Po prostu wiedziałem, że Ci się znudzi... A przyczyna zapewne tkwi w tłumaczeniu. Jak już bodajże mówiłem "Smętarz dla zwierzaków" i "Cmętaż zwierząt" mają dwóch odmiennych tłumaczów, z których ten drugi zapewne nie poradził sobie zbytnio, sądząc po reakcjach niektórych bloggerów. "Smętarz..." był wprost cudowną książką :D. No, ale nic... Przynajmniej zakosztowałaś Kinga, nie ważne, że od złej strony, ale zawsze coś :).

      Usuń
  4. Paulina też chwaliła. Ty dajesz 6. Nie pozostaje nic innego, jak zaopatrzyć się w tę pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, bezsprzecznie kupuj i też dawaj szósteczkę :D.

      Usuń
  5. No, ładnie sobie poradziłeś :) A zwrot pieniędzy - cóż, raczej byś nie zbankrutował, wszak ta książeczka to jak za darmo była :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :*! A no tak, zapomniałem już ;P. No to wolę już bulić niż, żeby był na mnie donos :D.

      Usuń
  6. Brzmi tak makabrycznie, że az nabrałam ochoty :)

    Ale serio - czemu piszą takie krótkie książki 190 stron? To na jeden wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i to chodziło :D.
      Właśnie fajnie, że takie piszą, bo przynajmniej nie można się wynudzić... a raczej powinienem powiedzieć, że nie da się nawet zdążyć wynudzić :).

      Usuń
  7. Brzmi bardzo ciekawie i z wielką chęcią przeczytałabym tą książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Króciutka i pełna akcji? Mniam :) Kiedyś sprawdzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno będzie Ci smakować ;).

      Usuń
  9. Ostanie porównanie mnie urzekło, ale i tak wątpię, abym się zabrał za tę książkę, bo to kompletnie nie moja bajka. Mimo wszystko recenzję świetnie mi się czytało. :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz co? Jak można nie lubić horrorów :D?
      No dooobra, w sumie nie zmuszam ;P.
      A dziękuję wielce :)!

      Usuń
  10. Nie przepadam za takimi książkami, ale ta mnie zaintrygowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, jaka cudowna zmiana :D.

      Usuń
  11. to nie mój gatunek, ale tak przekonująco o niej piszesz, że kto wie
    zapraszam do mnie na Pilcha
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę!? No troszkę szkoda, ale mam nadzieję, że się w końcu skusisz :).
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  12. Nie mój gatunek, nie przepadam...no co Wy? :p Myślałem, że każdy lubi horrory :D

    Jak zawsze świetnie napisana recenzja, to po pierwsze. Zgadzam się niemal z każdym zdaniem w niej zawartym, to po drugie :) Sam oceniłem co prawda "tylko" na siedem (o ile mnie pamięć nie myli, sklerotyk jestem), ale wrażenia były równie mocne :) To po trzecie ;) A teraz co, czekamy na reckę "Siedliska"? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słuchaj ich, oni się nie znają :D.

      O matko, dziękuję serdecznie za miłe słowa :P!
      A czy Ty musisz mnie tak poganiać ;D? Spokojnie, ja chce się nacieszyć książką, a nie czytać na "chama" :P. Nie no żartuję, jednak na recenzję trzeba będzie jeszcze poczekać :).

      Usuń
  13. o tak! chcę! jak już pisałam u Pauli... biorę :) książka podobno świetna i ma zaledwie 200 stron :) grzech się nie skusić i nie przekonać na własnej skórze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nareszcie jakiś Wielce entuzjastyczny komentarz :D. Cieszę się niezmiernie, że książka Cię zaciekawiła i mam nadzieję, że nie zgrzeszysz :P.

      Usuń
  14. No kurde - znowu mnie zaintrygowałeś Melonie. Ech... :P "Pokój Naomi" skojarzył mi się jakoś z hiszpańskim filmem, niejakim "Pokojem dziecięcym" ( miał być to horror, ale nim... nie jest). Zarówno w filmie jak i w książce pojawiają się podobne motywy : jest dziecko, jest młode małżeństwo, jest uroczy domek i jest to "coś" co wzbudza niepokój jego mieszkańców. Film jest niezły, ciekawy, ale jednak nie straszny. Za to książka może wywołać u mnie ciary. :) Czyli wychodzi na to, że lubię się bać... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, taki już mój los :D. A czy to tak źle, że intryguję ludzi O_o ;P?

      Uuuu, dzięki za podsunięcie propozycji filmowej. Na pewno zerknę co to za filmik :).
      Książka na stówę Ci się spodoba, a jak nie to pamiętaj o donosie na kolegium na moją skromną osobę :D.

      Usuń
  15. Jak przeczytałam opis to, aż mnie dreszcze przeżyły :D Oj jak ja czasami lubię się trochę postraszyć :) Jakby się trafiła to bym przeczytała, jednak nie zainteresowała mnie aż tak żeby ją zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opis dźwignią zachęty :D.
      No to wystarczy przeszukać dogłębnie biblioteki i już forsa zachowana w kieszeni :).

      Usuń
  16. No, no, możliwość złożenia na Ciebie donosu jest na tyle kusząca, że chyba się rozejrzę za tą książką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta... dzięki... To chyba odpowiednia odpowiedź, jaką powinienem tu zamieścić :D.
      Ale śmiało możesz składać do woli, na zdrowie :P!

      Usuń
  17. Autor swietnie się prezentuje! Sarmacki wąs! :p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za pozostawione tutaj komentarze :)

"Pamiętaj, że wulgaryzmy odnoszą skutek odwrotny do zamierzonego"
- Stephen King "Pod kopułą"

Copyright © Melon dotcom Published By Gooyaabi Templates | Powered By Blogger

Design by Anders Noren | Blogger Theme by NewBloggerThemes.com