05 kwietnia 2013

I hope it will be a very nice trip :)

Hej :)!

Jbc. ten post będzie kolejnym czysto informacyjnym postem.

Od razu na początku chciałbym wielce przeprosić za moją przyszłą tygodniową nieobecność, zarówno na swoim jak i na Waszych blogach.

Powodem tego jest to, iż wyjeżdżam w siną dal do Szwajcarii, a mówiąc ściślej do CERNu.
Także nie zdziwcie się jeśli w okolicy środy dojdzie do wybuchu jądrowego...
bo to zapewne będę tylko ja, który niechcący się tam potknie o kabel zasilający i wyrwie go z kontaktu...
No masz Ci los, cóż za niefart :D.




To ja spadam i pozostawiam Was z trzęsącym się tyłkiem Chowdera :3.

(No i oczywiście Melon pierdyknął tytuł po angielsku, żeby wszyscy sobie pomyśleli jaki to on jest zajebisty, a prawda jest taka jaka jest... - podpisano: Ręka Melona)

49 komentarzy:

  1. Uuuu...szkoda, że Cie nie będzie ;(
    Weź mnie nie strasz tym wybuchem, bo faktycznie cały przyszły tydzień spędzę ukryta w schronie! :D
    No cóż. Źyczę Ci udanej wycieczki i małej ilości kabli na Twej drodze ;)
    Ale jak coś pierdyknie to powiem znajomym, że to niejaki Melon zrobił wielkie BUM :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaale mi tam szkoda. Przynajmniej odetchniecie z ulgą, że Melonek przymknie się na tydzień :D. Ale niespodzianka... Ja w końcu wrócę, TADA :P. Chyba...
      A nie dziękuję, żeby nie zapeszyć :).

      Usuń
  2. A co ja poradzę, że bardzo zaintrygowała mnie nagroda w konkursie "największa ilość wyświetleń informacji o książce Evansa" haha :D
    Dziękuję za zgłoszenie, a tym samym wspomożenie mnie w tej akcji :)

    P.S. Szwajcaria? Zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zawsze TAKA nagroda kusi :D.
      Nie ma sprawy, polecam się na przyszłość :).

      Usuń
  3. Uuuu Szwajcaria, nie pogadasz :P
    Liczę na wyczerpującą relację z wyprawy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gadaj ile chcesz :D.
      No to może uzgodnijmy tę gorszą wersję wydarzeń (z wyrwaniem kabla), że już nie będę miał szansy napisać tej relacji ;P.
      Ja to się umiem wykręcić :).

      Usuń
    2. Ja także niczym Patka, chętnie przeczytałbym jakąś wstrząsającą relację z mroźnej Szwajcarii. A jeśli jednak wyrwiesz ten kabel... to chyba w pisaniu sprawozdania zastąpią Cię dziennikarze TVP.
      Zazdroszczę Ci, bo jak już CERN doszczętnie zniszczysz to Twa "fejmus" dorówna Bil Ladenowi. :P

      Usuń
    3. Podobno ma tam być cieplej niż w Polsce O_o.
      A jak CERN pierdyknie to wątpię czy nawet dziennikarze z Nowej Zelandii coś by skrobnęli :D. Rozpierducha na całego... kusząca propozycja ;).

      Usuń
  4. Hahahah o raaany mój ukochany Chowder <3
    Życzę udanej wycieczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej, to jest MÓJ ukochany Chowder :P.
      Była udana, także dziękuję za życzenia, bo się spełniły :D.

      Usuń
    2. No chyba nie ? :D
      To ja mam jego imię wpisane w miejsce nazwiska ? :D

      Usuń
    3. No ale ja... dobra, masz mnie :D.

      Usuń
  5. No nie wiere ! Meloński do Szwajcarii?! A Ci zazdroszcze. Uważaj tam na siebie bo wiesz... strace wiernego czytacza bloga :) a tak serio to baw się dobrze :*
    PS. Pocztówkę przywieź ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ja pierdzielę... Ja tu już wróciłem, a teraz słyszę o jakiejś pocztówce... Błagam, zabij :P.

      Usuń
  6. Mam nadzieje,a że CERN poświęcił te kilka milionów dolarów na zabezpieczenia anty-melonowe :) Grunt, żeby chociaż te wtyczki pochowali :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zła wiadomość - nie dopuścili mnie do kabli...
      Dobra wiadomość - Jeszcze o mnie będzie głośno :D...

      Usuń
  7. Wyprawy zazdroszczę, od wieków nie wyjeżdżałem nigdzie poza tereny stolicy naszego pięknego kraju :-P Mam nadzieję, że wrócisz z jakimiś fotkami, filmikami, które potem grzecznie tu zamieścisz :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę?! Nawet ze stolicy ;)?! Oreo, ale turysta z Ciebie :P.

      Usuń
  8. Życzę miłej wyprawy :D
    Jak poprzednicy, chętnie zdjęcia obejrzę ;)


    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Życzenia się przydały :D.

      Usuń
  9. Baw się pysznie! :) I czekam na foto-relację z wycieczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I gdzie ta foto-relacja, hę? :)

      Usuń
    2. Foto-relacja?! Nie przypominam sobie ;P.
      Nie no, jak dojdą do mnie zdjęcia do coś spróbuję wyciumkać :).

      Usuń
  10. Ale Ty masz fajnie. Ty do Szwajcarii, a my się tu w Polsce kisić będziemy. Nie no żartuję. x3 Miłego zwiedzania. I tak jak inni byłabym ciekawa może jakiś zdjęć. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale Polska nie jest taka zła...(Melon, Ty najpierw pomyśl, a dopiero coś mów)... ok, cofam :D.
      Dziękuję :)!

      Usuń
  11. Udanej wyprawy! Baw się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Baw się dobrze i czekam na reportaż z wyprawy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reportaż jeszcze trochę poczeka, ale dziękuję za życzenia, bo się przydały :P.

      Usuń
  13. No nie martw się, może te kable pochowają :D
    Udanej wycieczki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta, pochowają... Mnie nie wpuścili do kabli :D!
      Ale o mnie jeszcze kiedyś będzie głośno ;P.
      Dzięki :)!

      Usuń
  14. Baw się dobrze!
    A tak poza tym, nominowałam Twojega bloga do Liebster Awards.
    szczegóły tutaj http://shadow-czyta.blogspot.com/2013/04/liebster-award.html ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia, jak i nominację :*!
      Postaram się w końcu zabrać za Liebster'a :P.

      Usuń
  15. Jedź i nie narób za dużej siary :D Baw się dobrze i wracaj szybko, bo tęsknić będę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli harlem shake na placu w Genewie to nie siara to jest wszystko w jak najlepszym porządku ;).
      Dziękuję!

      Usuń
  16. Co ja pacze?! Melon jedzie do Szwajcarii! No, no, nie ma tego to tam :-) Baw się dobrze, ale błagam Cię, uważaj, nie tylko na siebie.
    Pa :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tada! Melon wrócił ze Szwajcarii :D.
      Dziękuję Ci serdecznie :*!

      Usuń
  17. Czekam na powrót i relacje z wielkiego wybuchu. ;) Jeśli jego skutki nie zdążą mnie do tej pory dosięgnąć. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak widać nie dosięgły, także można spać spokojnie :P.

      Usuń
  18. Dziś czwartek. Póki co nic nie wybuchło, można odetchnąć z ulgą i schować ołowiane pancerze oraz resztę wyposażenia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co... to dobre słowo... póki co :D.
      Pozdrowienia z Austrii ;)!

      Usuń
  19. Wracaj nam Melon do kraju, a nie się po świecie włóczysz ! :)
    Ode mnie nominacja do Liebster Blog, pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jestem :P.
      Ot, taka niespodzianka :D.

      Usuń
  20. Przyznam szczerze, ze sie stęskniłam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko, Patka, roztapiasz moje serduszko :D. Dziękuję :*!

      Usuń
  21. Mam nadzieję, że wycieczka się udała :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ owszem, ależ tak. Wycieczka udana :).

      Usuń

Dziękuję serdecznie za pozostawione tutaj komentarze :)

"Pamiętaj, że wulgaryzmy odnoszą skutek odwrotny do zamierzonego"
- Stephen King "Pod kopułą"

Copyright © Melon dotcom Published By Gooyaabi Templates | Powered By Blogger

Design by Anders Noren | Blogger Theme by NewBloggerThemes.com