01 kwietnia 2013

"Harry Potter i Kamień Filozoficzny" - Joanne Kathleen Rowling - recenzja

"Harry Potter i Kamień Filozoficzny", czyli bestsellerowy świat młodego czarodzieja...


OPIS :
(pochodzi z okładki)

Harry Potter sierota i podrzutek, od niemowlęcia wychowywany był przez ciotkę i wuja, którzy - podobnie jak ich rozpieszczony syn Dudley - traktowali go jak piąte koło u wozu. Pochodzenie chłopca owiane jest tajemnicą; jedyna pamiątka z przeszłości to zagadkowa blizna na jego czole. Skąd jednak biorą się niesamowite zjawiska, które towarzyszą nieświadomemu niczego Potterowi?
Wszystko wyjaśni się w jedenaste urodziny chłopca, a będzie to dopiero początek Wielkiej Tajemnicy...


Broniłem się rękami...
Broniłem się nogami...
Broniłem się widłami i całą resztą niebezpiecznych narzędzi...
Broniłem się przed przeczytaniem całego cyklu o Harrym Potterze. Mój umysł wpajał mi dziwną teorię: "Obejrzałeś już ekranizację, więc znasz fabułę... I ja się pytam po co Ci książka idioto?!".
Nie wiem czy zrobiłem dobrze, czy źle, ale posłuchałem serca, a nie rozumu (żebym jeszcze przynajmniej miał jednego z nich), przez co zabrałem się za wszechobecnie znaną serię.
Teraz nasuwa mi się pytanie, czy postąpiłem prawidłowo?!
Po przeczytaniu pierwszej części, czyli "Harry Potter i Kamień Filozoficzny", stwierdzam jednogłośnie, że TAK!

Uważam, że zbliżanie Wam fabuły w tej recenzji jest śmieszne i nie ma większego sensu. Myślę, że powyższy opis i ogólna wiedza, dotycząca tego magicznego świata, powinna Wam w zupełności wystarczyć.

Zacznę od tego, że potrzebowałem tej książki jak:
     świnia żarcia
          króliki rozmnażania
               tapeciara pudru
                    dres dresu
                         (niepotrzebne skreślić).
Czyli potrzebowałem straszliwie i bez żadnego pierdu, pierdu...

Po (nie oszukujmy się) dość ambitnych i z lekka ciężkich pozycjach książkowych, Harrego wciągnąłem nosem jak porannego gila (Melon, plebsie wyrażaj się).

Źródło zdjęcia autora: LINK
Styl pisania Pani Rowling jest tak prosty, iż nadaje nadaje się nawet dla dwuletnich bachorów. Także poświęcić parę godzin lekturze i po czytaniu.

Co prawda to jednak prawda. Fabuła była mi znana (m.in. z filmów), ale mimo to zachwytom, ochom i achom nie było końca :).

Podsumowując, polecam rozpocząć przygodę z najbardziej znanym czarodziejem świata, jego najlepszym kumplem - Ronem i najcudowniejszą kumpelą - Hermioną wszystkim bez wyjątku. Jestem przekonany, że spodoba Wam się (jak i mnie) oraz, że nie zapomnicie o niej aż do... całkowitej utraty pamięci ;).



Moja ocena: 5+/6

Tak więc recenzji nadszedł kres, a ja zaraz lecę zwiedzać Komnatę Tajemnic. Sami-Wiecie-Kto czyha :D.

Moje motto na dziś?!
Alohomora i do przodu!

"Trzeba być bardzo dzielnym, by stawić czoło wrogom, ale tyle samo męstwa wymaga wierność przyjaciołom..."

POZDRAWIAM!

PS: Widzicie jak może się książka wygiąć (jbc. nie do mnie wąty, bo wypożyczałem ją z biblioteki ;p)? W rzeczywistości to wygląda jeszcze gorzej :P. Zaraz dojdzie do poziomu. Tak to jest jak wiele osób czyta książki... I tu już chyba powinienem się bardziej cieszyć niż żalić :). Jeszcze czytelnicy w Polsce nie umarli, póki my żyjemy...

57 komentarzy:

  1. Całą serię darzę ogromnym sentymentem. Swojego czasu ogarnęła mnie straszna potteromania, inne książki dla mnie nie istniały, całe dnie spędzałam na różnych forach, czytałam opowiadania, stałam o północy przed księgarnią, aby kupić nowy tom, później czekałam na ekranizacje. Aż się łezka w oku kręci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja się takimi wspomnieniami pochwalić nie mogę, ale to miło tak słuchać jak dla kogoś pewne książki tyle znaczą ;P.

      Usuń
  2. No proszę proszę Melon i Harry ależ mi to miło widzieć :-) Powiem Ci tyle żałuj że wcześniej nie przeczytałeś !!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No żałuję, ale jak widzisz zaczynam odpokutować swoje winy :).

      Usuń
  3. A gdyby 7 cześć kończyła sie zdaniem: "i nagle Harry obudził sie w komórce pod schodami" ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdybym tak jeszcze zrozumiał Twój tok myślowy ;).

      Usuń
  4. Harrego U-WIEL-BIAM. Sam Kamień chyba ze trzy razy czytałem. Teraz pewnie bym do niej nie wrócił, ale to jest cykl, który każdy powinien znać. A nie tam jakieś Grey'e, czy inne pierdółki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Harry to książka, a Grey to pierdolamento literackie, próbujące się wybić za wszelką cenę :). Nie ma nawet między tymi dwoma utworami porównania ;P.

      Usuń
  5. A ja nie chce pożyczonych, Harry'ego chce mieć na własność, najlepiej w jakimś fajnym wydaniu. Z siostrą zamierzaliśmy kiedyś kupić, ale nie wyszło, a teraz w dodatku straciła pracę, więc plan odleciał w dal z głośnym trzepotem skrzydeł :p Ale kupię. Przeczytam. Filmu nie oglądałem - żadnego, więc mam dodatkową motywację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się złożyło, że ja mam w chałupie wszystkie części oprócz pierwszej i ostatniej :D.

      No jeszcze nieprzeczytania książki mogę zrozumieć, ale żeby nawet jednego filmu nie obejrzeć?! Bój się Boga Piotrek, Ty Mugolu :P.

      Życzę podwyżki w pracy i samej pracy :)! Harrego znać musi każdy.

      Usuń
    2. A wiesz dlaczego nie obejrzałem żadnego filmu? Przez polski dubbing :-P Razi mnie, wkurza, nie pasuje... Musiałbym kupić na DVD i włączyć napisy, ewentualnie ściągnąć z sieci :-P

      Dzięki, siostra próbuję, wysyła swoje CV gdzie się da, coś znajdzie, na pewno :-P

      Usuń
    3. Właśnie dla mnie dubbing był idealny :D.

      Usuń
    4. Piotrek! Ostatnio widziałam cały cykl w starym wydaniu za jedyne 249 zł w empiku! Wydaję mi się, że jest to duża okazja zważywszy na to, że ja za wszystkie części w twardej oprawie zapłaciłam około 350 zł.

      Usuń
  6. Nie czytałam. Nawet nie ogladałam ekranizacji! :D
    I teraz nie wiem, czy powinnam się przełamać, czy też nie? Szczerze mówiąc, wątpię, żeby mnie wciagnęła historia o dzieciaku latającym z pałką na wierzchu (miał różczkę? :))...
    Z drugiej strony, wszyscy którzy czytali ten cykl są zachwyceni, więc jest jakaś szansa, że też mi się spodoba :). Z trzeciej strony (;D) nie jestem na to za stara? Hmmm...mam dylemat :). Może najpierw obejrzę film i ocenię czy jara mnie ta opowieść :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach... Roksana, czy mogę Cię zabić młotkiem ;P?!
      Jak można nie znać historii Pottera?! No książkę to już pal licho, ale żeby filmu?! Przecież wszędzie o tym trąbią :D.

      Tak, tak ruszczke miał ;p.
      Na Harrego nikt nie jest za stary i rozkazuję Ci się z nim zapoznać, bo inaczej się policzymy... a wiesz, że Melon dotrzymuje słowa :D.

      Usuń
  7. Ambitne plany :D Ja Pottera nie czytałam, film oglądałam urywkami. Czy się kiedyś na książki zdecyduję? Nie wiem. Nigdy nie mów nigdy, co nie? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :)! Na pewno kiedyś znajdziesz na to czas. Po prostu zmuszam Cię do tego :D.

      Usuń
  8. Cóż, mnie do Harry'ego nie ciągnie - ani do książek, ani filmów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hyyy?!
      Jak śmiesz :D? Mam nadzieję, że Ci się kiedyś odmieni :).

      Usuń
  9. Ja też późno sie zabrałam za Harrego, bo w zeszłe wakacje, ale tylko za pierwszą część. Na początku marca przeczytałam drugą z biblioteki, obie były w nagannym stanie, sklejane kilkakrotnie... Czytałam, choć wiedziałam, co zaraz sie stanie ;)A tak z innej beczki, myślałam, że tylko ja jeszcze sie z książkami nie zapoznałam. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A więc sądzę, że nadszedł już odpowiedni czas, żebyś zabrała się za część trzecią ;P.

      Takich jak Ty jest jeszcze wielu, uwierz mi ;D. Przykładem może być większość osób komentujących pod tym postem :p.

      Usuń
  10. Uwielbiam czytac Twoje recenzje, świetnie piszesz :D książkę czytałam już dawno i, szczerze mówiąc, zdziwiłam sie, kiedy zobaczyłam tę recenzje, ale jest git. ;p

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie. ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, dziękuję :).
      Również pozdrawiam i już się tam wybieram ;P.

      Usuń
  11. W życiu bym nie pomyślała, że to przeczytasz! :D
    Ja jestem po lekturze wszystkich części i bardzo mi się podobało chociaż dupy nie urywa, więc tego wszechobecnego zachwytu nie rozumiem... Ale ja w ogóle jakaś wybredna jestem ostatnio :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TADA :)!
      No weź. Harry jest świetny... I mówi to osoba, która przeczytała dopiero pierwszą część serii :D.

      Usuń
    2. No lubię go lubię, ale nie jest to mój absolutny nr 1 ;)

      Usuń
  12. Harrego nie czytałem. Obejrzałem ekranizację wszystkich części. Muszę przyznawać, że szału nie zrobiły, ale obejrzałem z ciekawością. Książki jednak sobie daruję. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak chcesz, ale przynajmniej należysz do tego grona, które wie o co w Harrym Potterze chodzi :D.
      Wiele komentujących pod tym postem osób nawet filmów nie obejrzała ;P.

      Usuń
  13. Jestem ostatnią osobą na świecie, która z Harrym nie miała jeszcze nic wspólnego. Ani nie oglądałam filmów, ani nie czytałam książek. Jednak mam w planach - oczywiście! Tylko nie teraz... :) Twoja recenzja jest jak zwykle zabawna, ja tych Twoich analiz książkowych potrzebuję jak dres dresu właśnie, bom sama w dresach dzisiaj, i jak zwykle - winszuję :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nie jesteś ostatnia ;). Po tą recenzję było już parę takich osób jak Ty, co nie widzieli, ani nie czytali :D.

      Boże, z kim ja się zadaję ;P? Mogę jeszcze zrozumieć nieprzeczytanie książki, ale żeby tak nie obejrzenie filmu?!
      I don't want to live on this planet anymore :D.

      Dzięki :)!

      Usuń
    2. Oj, ile razy ja to mówiłam.... :) I nic! :D

      Usuń
  14. Kochamkochamkochamkochamkocham to *____*
    Przeczytałam całą sagę pierdyliard razy i nigdy mi się nie znudzi :3
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mi jeszcze do pierdyliarda troszeńkę brakuje, ale staram się :D.
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  15. Of course czytałam, jakżeby inaczej :-)
    Oszalałam na punkcie Harrego, magiczna fabuła sprawiła, że na jakiś czas stałam się szczęśliwym dzieciakiem, to było dobre, zdecydowanie lepsze niż puder dla tapeciary :-))
    Do miłego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko na jakiś czas?! Harry czyni swoimi czarami szczęśliwym na całe życie :D.

      Usuń
    2. Niestety nie na całe życie, ale ratunkiem zawsze jest ponowne wskoczenie w powieści Rowling :-)
      Miłego dnia!

      Usuń
  16. Cóż, ja bronię się z tych samych powodów, bo nie cierpię czytać książek po tym, jak już obejrzałem filmy na ich podstawie. Owszem, są wyjątki, ale raczej Potter mimo wszystko nie będzie do nich należał. Z tej przyczyny, że filmy o nim wcale mnie nie rozwaliły. Przyjemne, niezłe to kino, ale bez fajerwerków. Nie wiem zatem, czy mógłbym poświęcić tej historii jeszcze więcej czasu. Może kiedyś, ale na pewno nie w ciągu najbliższych lat:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolna wola Simon ;). No może jakieś zjawiskowe dzieło, albo arcydzieło to nie jest, ale mile uprzyjemnia czas :).

      Usuń
  17. A dalej będzie jeszcze ciekawiej. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja ekranizacji wszystkich nie ogladałam, zostawiłam odkyrcie tej tajemnicy na czas czytania książek :) O dziwo, kiedyś Harry'ego zaczęłam czytać od tomu drugiego, a pierwszy wciąż przede mną ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak tak można nie od początku ;D.
      Czyli Ty też nie oglądałaś wszystkich ekranizacji ;P. No myślałem, że nie ma w Polsce taki osób, które jeszcze nie znają historii Pottera ;).

      Usuń
  19. A ja jakoś Harrego nie trawię ;/ Chyba przez to, że baaardzo przypomina mi kogoś kogo nie lubię ;/

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co Patrycja, jakiś Harry nadepnął Ci na stopę :)?

      Usuń
  20. Za to między innymi kocham Harrego Pottera. Po prostu da się przy nim wyluzować.
    Tylko nie rozumiem, dlaczego dopiero teraz go przeczytałeś. xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo wcześniej obejrzałem już ekranizację, więc znałem fabułę :D. Ale się przełamałem i jest git :).

      Usuń
    2. Wyobraź sobie, że ja też najpierw oglądałam film. xD Ale spoko, lepiej późno niż wcale. :)

      Usuń
  21. O, jak ja lubię Harry'ego (i książki, i filmy). Seria, niby stworzona z myślą o nastolatkach, a okazuje się, że może cieszyć również takich staruchów, jak ja;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buffy, jakich staruchów :D? Jeszcze do setki nam duuużo brakuje ;P.
      Ale zdziwiło mnie, że lubisz Pottera. Chyba nie ma w nim za dużo Twojego ulubionego horroru ;).

      Usuń
  22. To strasznie, bo ja jeszcze go nie czytałam. A zamiast sięgać po taką klasykę, wybieram jakieś beznadziejne nowości. ;D W każdym razie na półce stoi i cierpliwie czeka. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja często mam tak samo. Tyle ciekawych starszaków, a ja zabieram się za niemowlaki ;).

      Usuń
  23. Seria stoi cała na półce zdrowa, wiele razy czytana i o dziwo w całkiem dobrym stanie. Wydaję mi się, że błąd byś zrobił gdybyś po nią nie sięgnął (serię)! Warto przeczytać wszystkie części. Polecam i oczywiście z recenzją się zgadzam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No za wszystkie części na pewno się zabiorę, ale na razie nagromadziło mi się wiele innych tytułów, tak więc Komnata Tajemnic nadal jest dla mnie tajemnicą ;P.

      Usuń
  24. Podzielam Twój entuzjazm co do Harry'ego Pottera. Mam w domu całą serię, czytaną wieki temu. ;) Co do filmów, to nie widziałam chyba dwóch ostatnich - muszę nadrobić zaległości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie wieki temu? Co najwyżej jakieś 10 lat :D. Chociaż w sumie to ponad połowa mojego życia :P.

      Usuń
  25. moje dziecinstwo to harry potter ;d u mnie tez post na temat serii ;D

    OdpowiedzUsuń
  26. Cała seria HP w moim przypadku wielokrotnie czytana i uwielbiana :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za pozostawione tutaj komentarze :)

"Pamiętaj, że wulgaryzmy odnoszą skutek odwrotny do zamierzonego"
- Stephen King "Pod kopułą"

Copyright © Melon dotcom Published By Gooyaabi Templates | Powered By Blogger

Design by Anders Noren | Blogger Theme by NewBloggerThemes.com