12 lutego 2013

"Oszukać przeznaczenie" - film - recenzja


Tak... zrobiłem to...
Z własnej, nieprzymuszonej woli sięgnąłem po płytkę i odpaliłem ją na DVD (wow, mam diwidi... uuu)... Płytka zawierała film. Tym filmem był (podobno) horror...

Ja i horror na ekranie? Tak, tak zesraj się, a nie daj się... Powodzenia życzę...

Jednak dziwi mnie jedno, obejrzałem pierwszą część "Oszukać..." i w ogóle ani powieka mi nie drgnęła ze strachu... ale ze śmiechu to już tak ;). Nie powiem nie, lecz jest to w jakiś sposób osobliwe...

(Dobra, Melon koniec ze zbędnym pieprzeniem... przejdź to rzeczy!)


OPIS :
(pochodzi z serwisu Filmweb)

Mieliście kiedyś przeczucie, które się sprawdziło? Wybierający się na wycieczkę szkolną Alex miał. Tuż przed odlotem jego samolotu do Paryża Alex (Devon Sawa) widzi oczami duszy, jak maszyna wybucha niedługo po starcie. Przerażony chłopak z marnym skutkiem próbuje ostrzec pasażerów przed grożącym im niebezpieczeństwem. Za wywołane zamieszanie zostaje wraz z kilkorgiem kolegów usunięty z samolotu - na szczęście, gdyż dzięki temu unikają oni śmierci. Szczęście z ocalenia życia nie trwa jednak długo. Bo czy rzeczywiście można uciec od swojego losu? Kiedy niedoszłe ofiary powietrznej katastrofy zaczynają ginąć w nieszczęśliwych wypadkach, wszystko wskazuje na to, że śmierć była im pisana i nie da się oszukać przeznaczenia...


Początek filmu mnie nieźle wkurzył... Co chwilę czułem, jakby kazano mi się bać. Te dźwięki, poruszające się przedmioty, ple, ple, ple... Nudy z budy.

Cała ta idea, pomysł na śmierć, której nie da się oszukać ani przed nią uciec był intrygujący. Jak na tamte czasy (rok 2000) był czymś nowym. Szczerze powiem, że z OGROMNĄ chęcią przeczytałbym książkę o podobnej tematyce.

Jeżeli znacie jakieś moglibyście mi podać w komentarzach :)?

Według mnie (czyt. szanownego Melona) film ten zawierał masę różnych błędów logicznych (mam nadzieję, że istnieje takie coś jak błąd logiczny ;p). Nie będę wymieniał ich wszystkich, bo to mija się z celem, ale pozwolicie, że przytoczę kilka ;).

SPOILERY!!!

1) Na pierwszy rzut idzie katastrofa samolotu. Otóż dosłownie sekundę po eksplozji pasażerowca szyba, oddalona o kilometr od miejsca wydarzenia, pęka na miliony milionów kawałków... O_o. Bongiorno, ale nie kumam...

2) Woda wyciekająca spod kibla nie jest wodą, ale mętną mazią, która nie powiem co mi przypomina... Ok, może to nie miała być woda, ale... Nie ma ale, TO MIAŁA BYĆ WODA!

3) Droga Pani (jak jej tam?)... Valerie (ta cała pożal się Boże opiekunka, czy nauczycielka... oj ta stara pierdoła, która miała w domu popękane kubki) konając w płonącej kuchni nieumyślnie sięgnęła po ścierkę, leżącą swobodnie na podrabianych nożach (z MangoTV) w eleganckim, drewnianym etui. Następnie następuje zwolnienie blokady i ekskluzywne sztućce spadają na nią w takt melodii płonącej kuchenki gazowej.
I moje pytanie jest takie... Jak nóż mógł wbić się w jej ciało prostopadle, jeżeli prawidłowy kąt spadania powinien zapobiec temu i zamiast szybkiej i bolesnej śmierci, Pani Valerie doznałaby równie szybkiej śmierci poprzez spadającej na jej głowę rękojeści wyżej wymienionego sztućca (obuchem w łeb i po sprawie...)?

KONIEC SPOILERÓW!!!


Koniec końców "Oszukać przeznaczenie" oceniam na jakieś 8,5/10 punktów. Nie mam pojęcia czy zasłużenie, czy nie, ale ja wiem swoje, Wy swoje, a co moje, to moje ;P.

Więc ja Wam go POLECAM i lecę oglądać 2 część (jejku, jaki ja jestem odważny ;D)...

HEJKA ;3!

18 komentarzy:

  1. Melon Ty zacznij pisać dramaty groteskowe!
    Bez urazy ale ta opinia nie ma jakiejkolwiek motywacji psychologicznej -_-

    Film ma masę błędów, nie jest tak naprawdę horrorem, ale wysoką ocenę dam! :D

    Chyba nie jestem na tyle inteligentny, aby to zrozumieć... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 8,5 to nie jest wcale u mnie taka wysoka ocena ;).

      A wybór należy do Ciebie... Obejrzeć, czy nie obejrzeć? Oto jest pytanie...

      Lecz moim zdaniem się nie sugeruj, bo jeszcze zejdziesz na złą drogę totalnego poje*****, czyli nie chwaląc się moją ;P.

      Usuń
  2. Za dużo, za dużo. Kiedyś może dałbym z 7/10, ale teraz raczej nie. Wspominam miło, bo filmik mimo wszystko ogląda się dość przyjemnie w odróżnieniu od trzeciej części (i wszystkich następnych, które są jeszcze głupsze), ale chyba już jestem za stary na takie ?horrory?. Jak chcesz przynajmniej odrobinkę się przestraszyć to polecam tajlandzką bodajże wersję "Shutter-a". Nie jest mega straszna, ale całkiem klimatyczna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak i co jeszcze ;)? Ja już widziałem same fotki z filmu u Ciebie na blogu i wymioty same pchają mi się do ust ;D.

      Usuń
    2. Co Ty gadasz? :D Taką ładną dziewczynę wstawiłem, a Tobie się nie podoba? :P Wybredny jesteś :D

      Usuń
    3. No tak... Po prostu nie gustuję w kobietach żółtej rasy ;P.

      Usuń
    4. dla mnie za to wszyscy mężczyźni żółtej rasy wyglądają tak samo :P

      Usuń
    5. Hahaha, no weź, przecież niektórzy są... dobra, są identyczni :P.

      Usuń
    6. Ciesze się, że się ze mną zgadzasz :D

      Usuń
  3. Mateuszu, jestem dumna :) "Oszukać przeznaczenie" oglądałam wiele lat temu i wtedy rzeczywiście wywarł na mnie wrażenie. Ostatnio jak oglądałam ostatnią część (ostatnio, grr) to piłowałam paznokcie i ziewałam. Ale podczas pierwszej... Tylko że ja tego nie postrzegam jako horror, raczej jako film z dreszczykiem. Fajnie zrobiony, trochę przekombinowany, teraz bym go nie obejrzała, ale kiedyś.. podobał mi się :)
    Obejrzyj "Krzyk", i wtedy będziesz się chwalił, jaki to nie jesteś odważny :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie sam byłem ciekaw, do jakiej kategorii Filmweb podpiął ten film... No i okazało się, że do horroru. Wiem, dziwne ;).

      "Krzyk" będę musiał najpierw skądś skombinować, żeby obejrzeć ;D.

      Usuń
  4. No czepiasz się boskiego filmu :-)
    To że błędy logiczne w tego typu produkcjach są, to rzecz całkiem normalna, poza tym pamiętaj, że to śmierć polowała na bohaterów, więc musiała się zdrowo nakombinować, dlatego nie dziw się, że noże spadły pod takim, a nie innym kątem ;-)

    Oglądałam kila części Oszukać przeznaczenie, i co jedna to gorsza, uważam, że ze wszystkich tych naciąganych filmów, pierwsza część jest najlepsza, później jest tylko gorzej i gorzej...

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj obejrzałem 2 kolejne części i to prawda... Im dalej w las tym więcej beznadziejności (tak to chyba było ;p).

      A noże muszą u mnie spadać pod odpowiednim kątem. W końcu jestem w Mat-Fizie ;D.

      Usuń
  5. To jeden z moich ulubionych filmów. Szczególnie późniejsze części poza czwartą, która jest jeszcze bardziej irracjonalna. Ale masz racje. Niektóre momenty, są tak niemożliwe, że aż śmieszne. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie obejrzałem tylko 3 pierwsze części, a czwartej szukam... Wszyscy mówią, że jest najgorsza, czyli coś dla mnie ;P.

      Usuń
  6. Oglądałam, ale więcej się śmiałam, niż bałam :P A co do twojego bloga to co to za zmiany? :D teraz ja zastanawiałam się czy dobrze trafiłam:P U mnie też kolejne zmiany:P Z szarości na czerwień :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja to sobie narobiłem kłopotu z tymi zmianami... już ciągną się od końca wakacji ;p. Ale daj Boże, żebym wreszcie się za to ostatecznie zabrał i kuźwa w końcu skończył te pierdzielone remonty ;p.

      Usuń
    2. Przydałoby się :D:D

      Usuń

Dziękuję serdecznie za pozostawione tutaj komentarze :)

"Pamiętaj, że wulgaryzmy odnoszą skutek odwrotny do zamierzonego"
- Stephen King "Pod kopułą"

Copyright © Melon dotcom Published By Gooyaabi Templates | Powered By Blogger

Design by Anders Noren | Blogger Theme by NewBloggerThemes.com