24 listopada 2012

"11 cięć" - zbiór opowiadań - recenzja



Welcome, welcome!

The time has come to select one courageous young man and woman for the honor of representing District 12 in the 74th annual Hunger Games!

...
Zaraz, zaraz... gdzie ja jestem?!
Boże, to nie tu...

Witam!

Jak już mówiłem w tym poście, zamierzałem przeczytać i zrecenzować (tak, tak Melon... ty i recenzja) dla was antologie opowiadań: "11 cięć", "15 blizn" i jeszcze "13 ran"...

Jak narazie zaliczyłem połowę 1/3 obietnicy, czyli przeczytałem pierwszy zbiór - "11 cięć"...

Powiem wam, że jednak d*** nie urywa, ale tylko ją lekko drasnął...

"Poszatkują wyobraźnię, zaszokują, rozbawią, skłonią do refleksji, a nader wszystko przerażą!"...
Aha. Tak, tak jasne...

"(...) Łączy je jedno: są ostre jak noże i potną każdego, kto je przeczyta!"
Au! Och, jak boli... że niby co?!

Od razu zaznaczę, że cały zbiór nie był aż tak tragiczny... Po prostu był mieszanką opowiadań z całej gamy rodzajów literatury, co nie odzwierciedla przekazu "historie spod znaku grozy"...

Co pierwsze rzuca się w oczy, to na pewno okładka, która jest według mnie znakomita, lecz niestety nie w pełni odwzorowuje jej wnętrze, czyli samą treść...

Niektóre historyjki były naprawdę całkiem niezłe i z duszą na ramieniu się je czytało, ale to były de facto pojedyncze opowiadania...

Tak więc, żeby już nie przedłużać, przejdę do samej recenzji... uwaga na spoilery...

OPOWIADANIE 1#
"Sponiewierana" - Graham Masterton

Krótko, zwięźle i nie na temat...
Może jestem dziwny... dobra JESTEM! No ale jakoś specjalnie to nie zrozumiałem tej opowieści... Tzn. ogólnie to jakoś tam kumam. Wydaje mi się, że autor próbował wtrącić morał, lecz nie za dobrze mu to wyszło, jeżeli oczywiście możemy powiedzieć, że coś tutaj wyszło - "...w głębi duszy podoba ci się bycie ofiarą, prawda?!"...

Jeszcze przed przeczytaniem tego, myślałem, że pomimo tylu negatywnych komentarzy, które "Sponiewierana" zbierała tak szybko, to będzie moja ulubiona historyjka z całego zbioru...
Och, jakże mi przykro, że się pomyliłem...
5/10 punktów


OPOWIADANIE 2#
"Marzenie" - Paweł Paliński
Jak teraz patrzę na to opowiadanie z perspektywy czasu, to coraz bardziej mi się podoba...

Na początku wszystko było rozmieszczone tak chaotycznie i nie mogłem się połapać...
Ciągle było "Zejściowy Joe pomyślał:..."... ale ku***, jaki zejściowy?! O co tu Palińskiemu chodzi?!
No, w końcu sprawa się jakoś rozwiązała, gdy dowiedziałem się, że wszystko kręciło się wokół rozwodu rodziców chłopca...

Muszę skomentować, iż nie był to utwór, który zaliczyłbym do tematyki grozy, lecz całościowo, był to naprawdę niezły, psychologiczny tekst...

Końcówka nie tylko była zadziwiająca, ale i trochę obrzydliwa w całej swojej prostocie...
No cóż, przecież transplantacja nie jest czymś naturalnym...
Ważne, że marzenie Joe'go się spełniło...
8,5/10 punktów

OPOWIADANIE 3#
"Futerka" - F. Paul Wilson

Pan Wilson tą historią mnie po prostu kupił całego. Od stóp do głów!

"Futerka" to opowiadanie pro-ekologiczne z okropnie krwistą treścią...
Tutaj nie było żadnej sceny bez akcji. Ciągle działo się coś nowego... tu, tam, o matko, nie, proszę itd., itp.

Mimo, że ożywające zdarte ze zwierząt skóry, które zapanowywały nad umysłem i ciałem człowieka nie są codziennością, to i tak uważam "Futerka" za najlepszą opowieść w całym zbiorze "11 cięć"!
Krew, flaki i odgryzione kończyny... HOME, SWEET HOME...
10/10 punktów

OPOWIADANIE 4#
"Radość Hetmana" - Jakub Małecki

Normalnie "Alicja w krainie 11 cięć"...
"Radość Hetmana" jest chyba bajką, w której mała dziewczynka wpada do świata szachów, gdzie żyją bezgłowe konie i hetman nie wie, czy jest prawdziwym hetmanem, czy też może królówką ("królówka" to nie błąd... to zapożyczenie... ze "Świata według Kiepskich" ;p).

Przyznam się bez bicia, że nie do końca zrozumiałem sens i przekaz tego opowiadania...
Błagam, pomóżcie!
7,5/10 punktów

OPOWIADANIE 5#
"Doktor, dziecko i duchy z jeziora" - Mort Castle

Kolejny znak zapytania...
Powiem tyle: w większości recenzji, jakie miałem przyjemność czytać, wszyscy chwalili ten utwór...
DLACZEGO ja się pytam?!

Ani to nie było jakieś przerażające, ani zabawne, ani do żadnej innej kategorii nie mogę tego podpiąć!

Jedyne, co z tego opowiadania pamiętam to scena, w której mała dziewczynka, po otrzymanych pasach od szurniętej mamuśki, wyłamała sobie palec... i takie... Au!
7,5/10 punktów

OPOWIADANIE 6#
"Wybór Lucy" - Jacek M. Rostocki

Nie najgorsze opowiadanie o życiu w miejskiej dżungli...
Co mnie pozytywnie zaskoczyło?!
Oczywiście znakomita narracja - łatwa i z przyjemnością się ją czyta.

Co do samego przekazu - w każdym mieście rozgrywa się walka dobra ze złem i w każdej tej walce obecni są aniołowie...

Lucy wybrała po której jest stronie... teraz twoja kolej...
8/10 punktów

OPOWIADANIE 7#
"Powiedz im, że kochasz" - Scott Nicholson

No nareszcie coś ciekawego...
Zostało tutaj wprowadzone nawiązanie do znakomitego dzieła Stephena King'a - "Cmętarz Zwieżąt", co mnie bardzo cieszy... lecz co za dużo to niezdrowo...
Dobra rozumiem lekkie podobieństwo, no ale nie aż tyle...

Lecz to i tak nie zmieni mojego zdania o tym, że jest to opowiadanie całkiem dobre...
Sama treść "Powiedz im, że kochasz" połączona ze wspomnieniami o "Cmętarzu Zwieżąt" dała ostro wybuchową i obrzydliwie przerażającą mieszankę...

"Kiedy kogoś kochałeś, był ci coś winien..." <-- I love it! ;p
10/10 punktów

OPOWIADANIE 8#
"Głód" - Robert Cichowlas

Hmhm... interesujące, choć minimalnie przewidywalne...
"Głód" jest jedną z tych opowieści, które idealnie komponują się z okładką...
Maksymalnie krwista i ociekająca płynnym, ludzkim strachem... To lubię!

Opowiadanie proste i bez przymusowego myślenia - idealna pozycja na krótki wieczór...
10/10 punktów

OPOWIADANIE 9#
"Diabeł z mrocznego lasu" - Guy N. Smith

Tytuł zaciekawił, treść zaskoczyła... prostotą i beznadzieją...

Jedna rzecz tutaj była tylko straszna... strasznie krótkie opowiadanie...
Historia lasu, w którym grasuje nieśmiertelny duch dzika... proszę... spodziewałem się czegoś lepszego...
Unfortunately...
6,5/10 punktów

OPOWIADANIE 10#
"Amerykański horror" - Łukasz Orbitowski

Akcja rozkręca się od podstaw...
Muszę powiedzieć, iż początek nieźle mnie zanudził i myślałem, że tak będzie do końca, ale nie... ale nie!
Jest to opowiadanie o życiu (nie takiej pospolitej) Polonii w Ameryce, gdzie wszystko z czasem zaczyna się psuć...
Czy jest to sprawa jakiejś nadnaturalnej siły?!
Nie powiem, lecz ostrzegam przed niezauważalnym...
Miejcie oczy szeroko otwarte...
Czasami nawet coś niepozornego może całkowicie odmienić wszystko, co nasz otacza...
10/10 punktów

OPOWIADANIE 11#
"Dyniogłowy" - John Everson

Yyyyy... no nie wiem...
Niby fajne, ale nienormalne pod każdym względem, lecz w sumie niezłe na zakończenie antologii...
Nie ma pojęcia, co tutaj jeszcze powiedzieć, więc postawię tylko ocenę...
8/10 punktów



Tak więc podsumowując cały zbiór "11 cięć", uważam że nie jest to najgorsza książka, jaką kiedykolwiek miałem przyjemność czytać, lecz też nie należy to tych z górnej półki.
Są jednak niektóre opowiadania, które zasługują na pochwałę i to dla nich głównie warto zajrzeć do "11 cięć"!

Końcowa ocena to... 75 podzielić na cosinus z 24 stopni, biorąc pod uwagę prędkość kątową okładki przez jej podwojenie, używając wzorów skróconego mnożenia... i wychodzi jakieś 8,5/10 punktów.

Polecam!

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuję serdecznie za pozostawione tutaj komentarze :)

"Pamiętaj, że wulgaryzmy odnoszą skutek odwrotny do zamierzonego"
- Stephen King "Pod kopułą"

Copyright © Melon dotcom Published By Gooyaabi Templates | Powered By Blogger

Design by Anders Noren | Blogger Theme by NewBloggerThemes.com